UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Sam piszesz, że bywałeś, a mówimy o tym co jest np. w Tolkmicku czy Nowej Pasłęce i co się robi w Krynicy. Zalew to nie Riwiera i oby jak najdłużej, bo dzięki temu można swobodnie i bez tłoku jak na Mazurach żeglować. A jak żal ci kolei czy białej floty, to nic nie stoi na przeszkodzie, rób biznes, zobaczymy czy zarobisz?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    redrum(2012-10-11)
  • biznes w Polsce lub na zadupiu olsztyńskim - kpisz sobie ze mnie łaskawco
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MiejscowyAborygen(2012-10-11)
  • No i sam sobie odpowiedziałeś! Dlaczego nie ma kolei czy żeglugi? Po prostu. .. to się nie opłaca. Więc nie marudź, bierz dzidę i odlatuj do Australii polować na kangury.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    redrum(2012-10-11)
  • Warto odpowiedzieć na pytanie - Dlaczego biznesowi prywatnemu się nie opłaca się inwestować w turystyczne przedsięwzięcia typu kolej nadzalewowa czy cokolwiek innego. Odpowiedź jest prosta. Nieudolność lub złośliwość władz jest tego przyczyną. Brak globalnego programu gospodarczego dla krainy nadzalewowej i samego Zalewu dotyczącego infrastruktury dróg wodnych, oczyszczania Zalewu, zagospodarowania obu linii brzegowych, rozwoju infrastruktury drogowej, itd. Dlaczego tak się dzieje. W 1999r. zaczął obowiązywać nowy podział administracyjny kraju. Polityka władz powstałych województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego to egoizm turystyczny. Gdańsk i Olsztyn nie są zainteresowane ratowaniem dogorywającej turystyki nadzalewowych miejscowości. Bez programu gospodarczego i jego realizacji biznesu turystycznego opartego o działania sektora prywatnego nie będzie nigdy. Poważnego programu gospodarczego też nie będzie nigdy. To grozi rozwojem regionu i poważną konkurencją dla Mazur i Nadmorskich kurortów w Pomorskim. Olsztyn i Gdańsk mówią NIE. Czerwony
  • A mogło być tak pięknie. W 1996r. jeszcze przed podziałem administracyjnym kraju powstał Komunalny Związek Gmin Nadzalewowych, wymyślono produkt turystyczny o nazwie "Kraina Zalewu Wiślanego". Kilkunastoletnie dokonania Związku Gmin Nadzalewowych w sprawie „ Krainy Zalewu Wiślanego” sprowadziły się do: polsko-rosyjskiego spotkania i konferencji, wyjazdu studyjnego do Mamonowa. O szczegółach zmarnowanych lat mogą dopowiedzieć aktualny Przewodniczący RM i kilku Burmistrzów. Działanie Związku było i jest fikcją podobnie jak i inne działania. Budowa drogi do Pogrodzia jest od lat blokowana, przeprawę promową skasowano podobnie jak i szkołę w Piaskach, która mogła by funkcjonować i być przyczółkiem promocji Elbląga i miejscowości nadzalewowych na Mierzei. Zalew leży odłogiem. Program „ Pętla Żuławska” to strategiczne wspomaganie rozwoju Mazur i Pomorza. Tolkmicko załapało się „ dla przyzwoitości” . Strategia promocji w temacie turystyki jest farsą pisaną na polityczne zamówienie. Z marginesu zrobiono w niej fundament. Moja tożsamość to „ Elbląg i Nadmorska Kraina Zalewu Wiślanego" – ale nie doczekam. Czerwony
Reklama