UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wreszcie! Reklamy będą nadawane ciszej

Elbląg, Wreszcie! Reklamy będą nadawane ciszej
Fot. Anna Dembińska.

Od dziś reklamy w radiu i telewizji oraz oferty telesprzedaży nie mogą być głośniejsze niż poprzedzające je programy – informuje Presserwis. Za zbyt głośne reklamy nadawcy będą rozliczani przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

Koniec z denerwującym zwyczajem nadawania reklam głośniej od reszty audycji telewizyjnych i radiowych. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wprowadza nowe zasady pomiaru głośności programów i bloków reklamowych, by widzowie nie musieli już ściszać telewizorów, kiedy zamiast filmu na ekranie pojawia się spot proszku do prania albo nowego modelu komórki. Od dziś poziom głośności emitowanych reklam i ofert telesprzedaży nie może przekraczać poziomu głośności audycji je poprzedzających i następujących po nich – jak mówi zapis wchodzącej właśnie w życie nowelizacji rozporządzenia KRRiT o działalności reklamowej i telesprzedaży w programach radiowych i telewizyjnych.
       Poziom głośności reklam ma być ustalany na podstawie specjalnego „algorytmu obiektywnego pomiaru głośności dźwięku wielokanałowego”. Poziom dźwięku badać mają sami nadawcy. Porównywać go należy z poziomem głośności programu nadawanego 20 sekund przed blokiem reklamowym. Deklaracje nadawców będzie weryfikować departament techniki KRRiT.
      
       Źródło: Presserwis
      
      
oprac. mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • wiele reklam dziala odstraszajaco od produktu ( najnowsza reklama knorr nudle i gosciu zamienijacy sie w "zasyfialego oberwanca z dredami - produkt robiony i spozywany przez brudasow, skutecznie odstrasza O)
  • Alleluja !!!!! W końcu ktoś rozsądny zdecydował o czymś konkretnym. BRAWO!!! Przecież człowieka może szlag trafić z tymi reklamami o 50% głośniejszymi od filmów. Prosta sytuacja rodzinna: ja chcę spać, a mąż ogląda TV, zasypiam, a tu nagle reklama. .. i po spaniu. He he.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    seterwind(2010-06-14)
  • du. a Jasiu. Jest to samo jak reklama to trzeba łapać za piloTA BO DZIECI ALBO SSIDÓW MOŻNA POBUDZIĆ !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Baleron(2010-06-14)
  • Polak potrafi. .. Wystarczy 20 sek. przed emisją reklam podnieść poziom głośności, oraz przerywać programy w najgłośniejszych momentach. P. S. Niepodoba mi się reklama gdzie dwie osoby zwracają się do siebie po numerach czyżby znajomi z obozu koncentracyjnego?
  • I jeszcze te gadające reklamy na stronach internetowych. Wyskakujące okienka dało się znieść, ale zaskakiwanie dźwiękiem tylko i wyłącznie wk. .. ..
  • A kto patrzy na te dziadowskie reklamy, prześcigają się wymyślają cuda nie widy a kupujący i tak wie co chce kupić. Po co to wydawać tyle pieniędzy na coś na co mało kto patrzy. Przecież gdy lecą reklamy większość osób przełącza na inny program lub ścisza całkowicie. Już debilizmem jest wrzucanie reklamy programu na obrazie podczas filmu. Dorwać takiego i mu na czole zrobić reklamę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    meloman(2010-06-15)
  • Zgadzam się z poprzednim wpisem. 20 sekund przed końcem/przerwą zrobią głośniej i reklama dalej będzie się wydzierała. Jak zwykle stworzono gniota, a nie zapis prawny, czy prawopodobny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    nienawidzę_reklam(2010-06-15)
  • A nie można było po prostu ustalić maksymalnego pułapu głośności reklam? Nie mieliby wtedy pola do kombinowania, w jakim momencie przerwać film, czy jak go podgłośnić.
  • A w praktyce wygląda to tak, że przed reklamą puszcza się głośno "blok informacyjny" o tym jaki film przygotowano na dzisiejszy wieczór lub przedstawia się informacje wyborczą, a po minucie dłuuugie reklamy które przyprawiają o migrenę z powodu ich głośności. I co - i to, że miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Najgorsze jest to, że wszyscy to widzimy, słyszymy, a dalej w tym tkwimy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    spiker.malu4(2010-11-17)
Reklama