Wyborcze fałszerstwo?
Sąd Okręgowy zajmie się dziś protestem wyborczym jednego z kandydatów na radnego Rady Miejskiej.
Krzysztof Głodnicki, który do Rady kandydował z ramienia Porozumienia Samorządowo - Ludowego, twierdzi, że wybory w okręgu wyborczym nr 5, w którym startował, zostały sfałszowane.
Na potwierdzenie swoich zarzutów niedoszły radny zebrał 16 podpisów wyborców, którzy pod groźbą ukarania przez sąd oświadczyli, że oddali na niego swój głos. Tymczasem w protokole komisji wyborczej znalazła się informacja, że zagłosowała na niego tylko jedna osoba.
Krzysztof Głodnicki domaga się, by sąd nakazał członkom komisji publiczne przeprosiny.
Na potwierdzenie swoich zarzutów niedoszły radny zebrał 16 podpisów wyborców, którzy pod groźbą ukarania przez sąd oświadczyli, że oddali na niego swój głos. Tymczasem w protokole komisji wyborczej znalazła się informacja, że zagłosowała na niego tylko jedna osoba.
Krzysztof Głodnicki domaga się, by sąd nakazał członkom komisji publiczne przeprosiny.
AJ