Teraz ja - Wyborczy przesyt

Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami, 9 października Polacy pójdą do urn. Tymczasem kampania wyborcza wkracza w decydującą fazę. Kandydaci chcą pozyskać jak najwięcej wyborców i...
Wychodząc do miasta, możemy dostrzec tysiące plakatów kandydatów do Sejmu i Senatu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w jednym miejscu wisi po kilkanaście plakatów jednego kandydata. Czy to nie przesada? Przystanki tramwajowe, słupy i ogrodzenia – w tych miejscach jest ich najwięcej.
Kandydaci być może wyznają zasadę „im więcej tym lepiej”. Według mnie jest to mylne przekonanie. Niejednokrotnie plakaty są rozwieszane w miejscach, gdzie nie powinno ich być, np. na drzewach. Na stronie Urzędu Miejskiego podane zostały miejsca, w których dozwolone jest wieszanie plakatów komitetów wyborczych w wyborach do Sejmu i Senatu. Być może komitety były zbyt zajęte, dlatego nie zapoznały się z tą informacją.
Mam nadzieję, że plakaty znikną po wyborach tak szybko, jak się pojawiły. Zgodnie z ordynacją wyborczą komitety, mają na to 30 dni.
Kandydaci być może wyznają zasadę „im więcej tym lepiej”. Według mnie jest to mylne przekonanie. Niejednokrotnie plakaty są rozwieszane w miejscach, gdzie nie powinno ich być, np. na drzewach. Na stronie Urzędu Miejskiego podane zostały miejsca, w których dozwolone jest wieszanie plakatów komitetów wyborczych w wyborach do Sejmu i Senatu. Być może komitety były zbyt zajęte, dlatego nie zapoznały się z tą informacją.
Mam nadzieję, że plakaty znikną po wyborach tak szybko, jak się pojawiły. Zgodnie z ordynacją wyborczą komitety, mają na to 30 dni.