Wybory do powiatu pod lupą policji

- Jedna z osób, która kandydowała na radną powiatu, podwoziła wyborców do lokalu wyborczego, by głosowali na nią – twierdzi jeden z mieszkańców Pasłęka. Sprawą zajmuje się policja. - Sprawdzamy tę informację, zajmuje się tym komisariat w Pasłęku, nie zostało jeszcze wszczęte postępowanie w tej sprawie – powiedziała nam asp. Katarzyna Trochimczuk z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
O sprawie rzekomego złamania prawa wyborczego poinformował nas jeden z czytelników. Ma ona dotyczyć jednej z kandydatek do Rady Powiatu Elbląskiego, która zdobyła mandat w Pasłęku z listy Dobrego Samorządu. - Wpłynął do nas najpierw anonim w tej sprawie, następnie pismo podpisane przez jednego z mieszkańców. Autor pisma twierdzi, że jeden z kandydatów podwoził wyborców do lokali wyborczych, by oddały na tę osobę głos. Trwają czynności sprawdzające, które wykonuje komisariat policji w Pasłęku – powiedziała nam asp. Katarzyna Trochimczuk z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji. - Nie ma jeszcze decyzji o wszczęciu postępowania w tej sprawie, najpierw muszą być przesłuchani świadkowie.
- To są oszczerstwa i pomówienia – powiedziała nam świeżo upieczona radna. - Cieszę się, że tę sprawę wyjaśni policja, bo nic takiego nie miało miejsca. Jestem radną od 2006 roku, wyborcy mnie znają, dlatego na mnie głosują. Jak widać komuś to przeszkadza i próbuje mnie oczernić.
- To są oszczerstwa i pomówienia – powiedziała nam świeżo upieczona radna. - Cieszę się, że tę sprawę wyjaśni policja, bo nic takiego nie miało miejsca. Jestem radną od 2006 roku, wyborcy mnie znają, dlatego na mnie głosują. Jak widać komuś to przeszkadza i próbuje mnie oczernić.
RG