7 grudnia około godziny 18.40 w budynku przy ulicy Dolnej doszło do wybuchu gazu. Do szpitala trafił 64-letni mężczyzna.
Do zdarzenia doszło na pierwszym piętrze budynku. Według wstępnych ustaleń straży pożarnej, 64-letni mężczyzna, omijając licznik gazu, nielegalnie podłączył się do instalacji. Do wybuchu doszło w kuchni, gdzie z niewłaściwie podłączononego odbiornika ulatniał się gaz. Mężczyzna znajdował się wtedy w łazience. Z poparzeniami ręki został przewieziony do 110 Szpitala Wojskowego. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Na czas trwania czynności ratowniczych oraz wietrzenia pomieszczeń mieszkańcy zostali ewakuowani. Na miejscu, oprócz straży i pogotowia ratunkowego, pracowało pogotowie energetyczne oraz policja, która zajmuje się ustalaniem szczegółów zdarzenia.
- Mężczyzna może odpowiedzieć za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób - informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Czynności w tej sprawie trwają.
To wszystko wynika z biedy! Każdy chciałby być zdrowy, piękny i bogaty. .. Nawet jeśli pominąć dwie pierwsze sprawy - to na pewno, gdyby ludzie przynajmniej normalnie zarabiali - wtedy nie przyszłoby nikomu do głowy kraść gaz, prąd, czy coś tam ze sklepu. Niestety życie jest brutalnie inne. .. Nawet gdyby powiedzieć, że bieda nie usprawiedliwia kradzieży to są też pewne rzeczy absolutnie niezbędne do życia, np. gaz czy prąd w domu.
Ty L4 jakiś nawiedzony jesteś - co niby wynika z biedy? Nie takie biedy ludzie przechodzą i przechodzili i nie posuwali się do kradzieży! Ten pseudoinstalator to jest po prostu złodziej i tyle!
Zgadzam się z LC4,gdyby ludzie zarabiali godziwe pieniądze nie dochodziłoby do takich kradzieży. Ten człowiek zapewne był sam ale są rodziny, które aby ogrzać mieszkanie w którym są dzieci również posuwają się do takich nielegalnych instalacji, ponieważ nie mają z czego zapłacić rachunków.
No dobrze, zakładając że biedy nie będzie. .. .biedni przestaną kraść, a co z bogatymi złodziejami ?!!?Niestety tych jest nie mniej niż złodziejaszków z biedy, są jednak bardziej bezkarni i bezczelni i zachłanni :(
bieda bieda, ale nie chcialabym miec takiego sasiada. Jak juz sie zdecydowal krasc gaz to mogl sie podlaczyc tak, zeby nikomu nic nie zagrazalo, a jak nie potrafi tego zrobic jak nalezy, to niech placi za gaz.