UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wyjątkowa historia elbląskiego sportu pióra Andrzeja Minkiewicza

 
Elbląg, Marek Wnuk (z pierwszym wydaniem kroniki) i Halina Minkiewicz
Marek Wnuk (z pierwszym wydaniem kroniki) i Halina Minkiewicz (fot. Michał Skroboszewski)

Dwa tomy, ponad 1100 stron, tysiące szczegółów o elbląskim sporcie i sportowcach z lat 1945-2012 – to dzieło Andrzeja Minkiewicza, najbardziej znanego dziennikarza sportowego w naszym mieście. Pięć lat po jego śmierci, dzięki pomocy żony, przyjaciół i sponsorów, wyjątkowa kronika trafiła w ręce Czytelników. Zobacz zdjęcia z promocji książki.

„Andrzej był człowiekiem-instytucją, mistrzem słowa i wiedzy. Wzorem elegancji i umiaru, dżentelmenem, zawsze chętnym do pracy, niezależnie od tego, czy za pracą – czasami tytaniczną – kryło się jakiekolwiek wynagrodzenie – wspominał Andrzeja Minkiewicza podczas uroczystej promocji kroniki „Sport w Elblągu 1945-2012” Juliusz Marek, jego były szef, właściciel Telewizji Elbląskiej i Truso TV.
       Andrzej Minkiewicz był najbardziej znanym elbląskim dziennikarzem sportowym. Urodził się w Wilnie w 1943 roku. Miał trzy lata, gdy razem z rodziną przybył do powojennego Elbląga. Tu zdał maturę i podjął pracę w Zamechu, w międzyczasie skończył studia inżynierskie. Przełożeni zauważyli, że ma lekkie pióro i świetny głos, więc zaproponowali mu kierowanie zakładową gazetą. Tak rozpoczęła się jego dziennikarska kariera, podczas której współpracował z lokalną, regionalną i ogólnopolską prasą sportową. Był również spikerem na zawodach, przygotowywał wiadomości sportowe dla Telewizji Elbląskiej, wspierał lokalne kluby sportowe.
       Przez całe swoje życie napisał i zarchiwizował tysiące informacji o sukcesach i porażkach elbląskich sportowców i klubów w prawie 30 dyscyplinach. Efektem jego pracy jest dwutomowa kronika obejmująca lata 1945-2012, na której na ponad 1100 stronach można śledzić pasjonującą historię sportowych zmagań mieszkańców.
       - Cała piwnica była wypełniona wycinkami z różnych wydawnictw, Andrzej postawił tam sobie stolik, lampkę i tam siedział i grzebał, spisując informacje do komputera. W grudniu 2013 roku odwiedziła nas w domu pani Helena Pilejczyk (elbląska olimpijka ze Squaw Valley – red.) i Andrzej Budzelewski (obecny dyrektor Departamentu Sportu - red.), bo mąż nie mógł już wtedy z powodu choroby uczestniczyć w wigilii klubu nestora. Andrzej poprosił ich do pokoju, pokazał wersję okładki książki i uzyskał zgodę pani Heleny na to, by to jej zdjęcie na niej się znalazło – opowiadała Halina Minkiewicz, żona zasłużonego elbląskiego dziennikarza. - Andrzej zmarł w 2014 r., pozostał ten pen drive i to, co było w komputerze. Nie bardzo wiedziałam, co z tym zrobić, mój szwagier wydrukował te wszystkie strony, robiąc mi niesamowitą niespodziankę. Zadzwoniłam do Marka Wnuka, poszliśmy do pana prezydenta i pierwsze pieniądze na wydanie małego nakładu się znalazły. Ta książka była prezentem ślubnym dla naszej wnuczki od dziadka po jego śmierci... - mówiła pani Halina, dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do wydania kroniki.
       Pieniądze na pierwsze wydanie, około 25 egzemplarzy, przekazał prezydent Elbląga. Teraz powstało drugie, sfinansowane przez sponsorów i wydane przez wydawnictwo Uran, które trafi przede wszystkim do klubów sportowych. 

  Elbląg, Andrzej Minkiewicz zmarł w 2014 roku
Andrzej Minkiewicz zmarł w 2014 roku (fot. archiwum eswiatowid.pl)


       - W 2007 roku powierzyłem Andrzejowi przygotowanie treści na stronę internetową MOSiR-u. Oprócz codziennych wiadomości stworzył zakładkę „Sport w Elblągu 1945-2012” i od tego się zaczęło. Pisał to przez trzy lata, wspólnie doszliśmy do wniosku, żeby nanieść to na papier w postaci książki. Ale nie chwalił się, że siedzi w domu i pisze. Dowiedziałem się o tym później, że wykonał mrówczą pracę. W 2012 roku, gdy Andrzeja zmogła choroba, jego żona przyszła do mnie z pen drivem i wydrukami z prośbą, że musimy coś z tym zrobić – opowiadał Marek Wnuk, były dyrektor MOSiR, który dzięki pomocy  sponsorów doprowadził do wydania sportowej kroniki Elbląga. - Udało nam się, z grupą przyjaciół, przez rok zebrać potrzebne środki.
       Uroczysta promocja książki odbyła się w hotelu Młyn z udziałem władz miasta, rodziny Minkiewiczów, przyjaciół, byłych i obecnych sportowców. Wszyscy podkreślali, jak ważne jest to, by praca Andrzeja Minkiewicza była kontynuowana przez kolejnych sportowych dziennikarzy. Kto podejmie wyzwanie i rozpocznie opracowywanie kroniki sportowej po 2012 roku?
       Książkę można kupić w wydawnictwie Uran. Zamówienia pod nr tel. 604 143 066 lub mailem uran@uran.pl
      
      

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Gdzie mozna kupic calosc i cena.
  • Jak gdzie kupić, jest napisane, wydawnictwo URAN ??? gdzie ono jest ponoć na Giermków ale zawsze zamknięte (może będzie otwarte w noc muzeów ) a cena ??? na pewno zaporowa jak większość książek tego UFO WYDAWNICTWA, myślę że ze 200zł za 2 tomy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    1
    slawekel1(2019-06-18)
  • "Poszliśmy do prezydenta i pieniądze sie znalazly". W naszym mieście zawsze tak sie sprawy załatwia. To miasto powinno zabiegać i sie interesować. Tylu urzędników I żaden władny do pomocy. Mongolska kultura zarządzania.
  • aaaaahhhhh książka, 1 wydanie 25 sztuk, 2 wydanie 100sztuk które trafią do klubów sportowych, by ich członkowie mogli zapoznać się z elbląską historią swojej dyscypliny, tragedia i kpina
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    1
    slawekel1(2019-06-18)
  • czekam na bestseller pod tytułem" W kolejce po karnet...czyli historia elbląskiej reglamentacji dostępu do sportu dla mieszkańców", trzeba to napisać póki jeszcze żyją osobniki mające wiedzę o tym tragikomiczny procederze , o kolejkach o 4-5 w nocy aby o 9 kupić karnet na basen, to było całkiem niedawno, ludzie za te cyrki żyją i mają się bardzo dobrze,nawet występują jako tzw " załatwiacze" no co warte byłoby ich życie gdyby nie ich dojścia do władzy? no nic, zera i intelektualne prymitywki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    1
    ludzie pamiętają wasze wyczyny (2019-06-18)
  • fotka nr 10 - widać że to baaadzo gruba księga - zakładam cenę 250 wzwyż.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    drogabogruba(2019-06-18)
  • Pozdrawiam pana Marka W. mojego wuefisty z SP 4.1971-1979.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    MarekP.55(2019-06-18)
  • Zapisy na dodruk są możliwe -kierować na uran@uran. pl
  • To miła wiadomość, że są jeszcze ludzie pielegnujacy czyjąś pracę i pamięć. Cenne informacje mogą w ten sposób w naszej świadomości przetrwać. Pozdrowienia dla żony Pana kronikarz. Nie
  • Historia nie jest wyjątkowa. W innych miastach, np. Hajnówce szczegółowa historia sportu została opisana 18 lat temu i obejmuje czasy przedwojenne. Dobrze, że w Elblągu późno, ale też wzięto się za to.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    AdamJ.(2019-06-19)
  • Minkiewicz był jedyny w swoim rodzaju, lubiłem gościa.
  • NA tym portalu jest CENZURA!!!
Reklama