UWAGA!

Wypłynęli materacem za daleko

W miniony piątek (10 sierpnia) na Zalewie Wiślanym policjanci z patrolu wodnego uratowali trzy osoby, które nie były w stanie dopłynąć o własnych siłach do brzegu.

Do zdarzenia doszło około godziny 15. Dwóch mężczyzn i kobieta pływali na pompowanym materacu. Oddalili się na niebezpieczną odległość (około 500 metrów od brzegu). Prąd i wiatr nie pozwalał im wrócić. Zauważyli to policjanci, którzy patrolowali akwen. Cała trójka szczęśliwie trafiła na suchy ląd.
     Komendant Miejski Policji przyzna policjantom nagrodę pieniężną.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • ja tu czegoś nie kumam. za co ta nagroda? za to, że za nasze pieniądze na paliwo i wypłaty robią to, co do nich należy? W takim układzie każdy ratownik WOPR powinien dostać kasę za każdą akcję, o strażakach i pracownikach pogotowia ratunkowego nie wspomnę... moim zdaniem uratowani, bezmyślni wczasowicze powinni mieć udział w kosztach i to dominujący udział
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    żeglarz(2007-08-13)
  • To na pewno warszawiacy bo nie wiedzieli ze tam mają wody do pasa
  • żeglarz dobrze prawi.Jakie jest narażenie tych z motorówki i wciągnięcie na nią ludzi,a jakie jest narażenie własnego życia przez ratownika w wodzie który musi się szarpać z tonącym i stosować chwyty obezwładniające wszak tonący brzytwy się chwyta i to nie tylko w basenie ale na Zalewie albo w Bałtyku.Ci z łudki to chyba rodzina komendanta.Bohaterowie z Koziej Wólki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kulawy i połamany(2007-08-13)
  • warszawiacy albo nie, z Koziej Wólki albo z Wąchocka, ale tak na poważnie, żaden akwen jak Zalew nie nauczył mnie szacunku do Natury. Szkoda że tak mało ludzi nie czuje respektu przed Zalewem Wiślanym. Ja do dziś mam przed oczami czerwone race nad Zalewem podczas regat we Fromborku, gdy tonęłą Dzika Mrówka. Niby wyjadacze żeglarscy a zapomnieli czym jest woda ( a może co robi woda ognista). Szacunku Panie i Panowie Letnicy bo może być kiedyś za późno
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    żeglarz(2007-08-13)
  • Żeglarzu bardzo trafna uwaga. Ja również to pamiętam... Szkoda Sewera... A tak swoją drogą o jakim szacunku dla wody można rozmawiać dziś, kiedy patenty i wszelkie uprawnienia można najnormalniej kupić?!
  • Kapitanie Cook - no cóż. Twoje - na dzisiejsze realia retoryczne pytanie - tylko potwierdza moją teorię. Kupić można wszystko a nie każdemu jest dane zrozumieć meandry i tajniki Zalewu. I tacy odchodzą do Posejdona na wieczną wachtę. Żal że nie raz ciągną za sobą innych żółtodziobów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    żeglarz(2007-08-13)
  • no coz, racja co zeglarz pisze ,nagroda- nie rozumiem a jezeli juz, to placic powinni niedoszli topielcy,a moze nowy sposob na kase, wujek uratuje, dostanie nagrode i sie podzielimy ,ha! a jak sie nie uda?...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pilunia(2007-08-13)
  • Kto ma ów "żółtodziobom" wykładać owe meandry? Dziś liczy się tylko pełny portfel. Jedno do drugiego nie pasuje. Miałem okazję przyglądać się wielu kursom oraz podobnym pseudoakcjom promującym obcowanie z wodą w Elblągu, trochę to w przeważającej większości smutne...
  • Kapitanie Cook. Nam nie wypada wpadać w beznadzieje i malkontenctwo. Masz rację, ale szkoła jazdy nie nauczy dobrze jeździć, basen miejski nie nauczy pływać a stanica wodna- nawet najlepsza- nie nauczy omijać żaków na Zalewie. Bogu dzięki że w młodości dane mi było spotkać pasjonatów żeglarstwa i musiałem zmierzyć długość kila na pełnym Zalewie, czego wszystkim życzę. Ahoj
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    żeglarz(2007-08-13)
  • Masz całkowitą rację. Może nie wyraziłem sie dość jasno, nie należę do teoretyków, wręcz przeciwnie. Ale gdzieś, ktoś poznaje coś pierwszy raz i jeśli będzie to "skrzywione" to w przyszlości konsekwencje mogą być mało przyjemne dla niego i otoczenia.
  • Święte słowa. Na szczęście nie każdy musi być żeglarzem, księdzem, policjantem, lekarzem itd. i niech tak zostanie, choć z drugiej strony serce ściska jak się widzi pusty Zalew lub jeden zabląkany żagiel w sezonie. A swoją drogą, wiadomo coś na temat Fromborskiej Jesieni w tym roku?
  • Na dzień dzisiejszy wiadomo tyle: 01-02 wrzesień?
Reklama