UWAGA!

Wyrok za śmierć noworodka (aktualizacja)

 Elbląg, Sąd wydał wyrok w składzie pięcioosobowym, któremu przewodniczył sędzia Tomasz Piechowiak
Sąd wydał wyrok w składzie pięcioosobowym, któremu przewodniczył sędzia Tomasz Piechowiak (fot. Michał Skroboszewski)

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz dozór kuratora – taki wyrok wymierzył dzisiaj Sąd Okręgowy w Elblągu wobec kobiety, oskarżonej o spowodowanie śmierci swojej nowo narodzonej córeczki. Do tragedii doszło pięć lat temu we Fromborku. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd Okręgowy zajmował się sprawą z Fromborka po apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Braniewie, którą złożył były partner Katarzyny W. i ojciec dziecka. Kobieta została w 2017 roku skazana na rok więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres 3 lat. Po apelacji sprawa toczyła się od początku, ale już przed Sądem Okręgowym w Elblągu.

Do tragedii doszło w październiku 2015 roku we Fromborku. Niespełna 18-letnia wówczas Katarzyna W. urodziła w mieszkaniu córeczkę. Dziecko było w ciężkim stanie. Kobieta przykryła je kołdrą, zatykając usta i nos, a następnie ciało zaniosła na plażę w Starej Pasłęce. Nad ranem odkryła je przechodząca tamtędy kobieta. Mieszkający z Katarzyną W. partner przyznał, że nie wiedział nic o porodzie. Nie wiedział nawet, że dziewczyna była w ciąży, bo ten fakt kobieta – co ustalił sąd – ukrywała. Katarzyna W. została oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka, które urodziło się żywe i zmarło na skutek nieudzielenia pomocy. Przyznała się do zarzucanego czynu, mówiła również, że myślała, że córka jest martwa.

Dzisiaj Sąd Okręgowy w Elblągu, po procesie który toczył się z wyłączeniem jawności, skazał Katarzynę W. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, dozór kuratora w tym czasie oraz wypłaty 1000 zł zadośćuczynienia wobec ojca dziecka. Uznał, że kobieta działała z zamiarem ewentualnym a nie nieumyślnie, jak ustalił wcześniej sąd w Braniewie. Ustnie uzasadnił powody, dla których wydał taki wyrok, utajniając część dotyczącą oceny dowodów m.in. ze względu na charakter sprawy i ochronę prywatności.

- Sąd Okręgowy po przeprowadzeniu przewodu sądowego uznał, że oskarżona swoje dziecko pozbawiła życia umyślnie. Działała z zamiarem nie bezpośrednim, a ewentualnym. Zamiar ewentualny polega na przewidywaniu możliwości popełnienia czynu zabronionego i godzeniu się na to. Zamiar bezpośredni z kolei polega na tym, że sprawca chce go popełnić. Zdaniem sądu w zebranym materiale dowodowym brak jest podstaw do przyjęcia, że oskarżona chciała zabić nowo narodzone dziecko. Oskarżona zaprzeczała, że jest w ciąży, nie miała ona ani dziecko zapewnionej opieki medycznej, nikogo o akcji porodowej nie informowała, zatkała noworodkowi otwory oddechowe. Trzeba wyraźnie wskazać, że z opinii biegłych wynika, że dziecko zaopiekowane z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa przeżyłoby. Biegli spójnie i jednoznacznie dowiedli, że oskarżona dopuściła się czynu w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu. Sąd podziela ich stanowisko – mówił Michał Lasota, sędzia sprawozdawca w tej sprawie.

Za czyn, którego kwalifikację przyjął sąd, kodeks karny przewiduje od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dlaczego zapadł taki a nie inny wyrok?

- Podnieść trzeba, że popełniając czyn oskarżona nie miała jeszcze 18 lat i działała w zamiarze ewentualnym. Trzeba mieć przede wszystkim na uwadze opinię biegłych z Instytutu Psychiatrii i Neurologii co do stanu psychicznego oskarżonej. Nie można stracić też z pola widzenia tego, że czynu oskarżona dopuściła się prawie pięć lat temu i od tego czasu nie naruszyła w żaden sposób porządku prawnego. I co więcej oskarżona jest teraz w nowym związku, wychowuje dziecko i brak jakichkolwiek podstaw, by twierdzić, że w tym związku i w ramach wychowywania tego dziecka dzieje się coś nie tak. Spowodowanie umieszczenia oskarżonej w jednostce penitencjarnej byłoby niecelowe. Godziłoby nie tylko w samą oskarżoną, ale i w dziecko, które teraz wychowuje. Sama oskarżona głęboko przeżyła i przeżywa to, co jest przedmiotem tego postępowania, a sąd wie to nie tylko z treści opinii biegłych, ale także w własnych obserwacji, bo oskarżona musiała się przed sądem stawić. Dlatego też sąd zawiesił wykonanie kary. Okres próby jest wystarczający – mówił Michał Lasota, uzasadniając wyrok.

Katarzyna W. nie przyszła na ogłoszenie wyroku, które było przeprowadzone przy zaostrzonym reżimie sanitarnym. Sędziowie i obecni na sali dziennikarze oraz obrońca i prokurator byli w maseczkach. Wcześniej dziennikarze musieli również uzyskać karty wstępu na rozprawę.

RG

 

Aktualizacja z wtorku, 9 czerwca. Po publikacji artykułu na temat wydanego wyroku, który wywołał duże społeczne poruszenie, otrzymaliśmy pismo od rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Elblągu Tomasza Koronowskiego, który wyjaśnił dodatkowo przesłanki, którymi kierował się sąd przy wydaniu tego orzeczenia. 

 

"W nawiązaniu do wydanego wczoraj (08.06.2020 r.) wyroku w sprawie II K 39/18, którym Sąd Okręgowy w Elblągu skazał Katarzynę W. na karę 1 roku pozbawienia wolność z warunkowym zawieszeniem na okres 3 lat na okres próby, przedstawiam podsumowanie najistotniejszych ustaleń Sądu:

Prokurator Rejonowy w Braniewie zarzucił oskarżonej Katarzynie W. dokonanie czynu z art. 155 k.k., tj. nieumyślne spowodowanie śmierci nowo narodzonego dziecka.

Sąd Rejonowy w Braniewie wyrokiem z dnia 05.09.2017r. przypisał oskarżonej dokonanie takiego właśnie czynu. Wyrok ten został uchylony przez Sąd Okręgowy w Elblągu na skutek uwzględnienia apelacji oskarżyciela posiłkowego. Sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Elblągu, jako sądowi właściwemu w pierwszej instancji, celem oceny, czy doszło do przestępstwa z art. 148 k.k. lub 149 k.k.

Wydając wczorajszy wyrok, Sąd Okręgowy w Elblągu doszedł do przekonania, że zachowanie oskarżonej należy zakwalifikować z art. 149 k.k. Wprawdzie przestępstwa z art. 149 k.k. i art. 155 k.k. zagrożone są takimi samymi karami pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, jednak znamiona ustawowe czynów, których dotyczą te przepisy, są różne.

Do przyjęcia odpowiedzialności z art. 155 k.k. dochodzi jedynie wtedy, gdy śmierć człowieka jest niezamierzonym następstwem działania sprawcy, polegającym na niezachowaniu obowiązku ostrożności w sytuacji, w której na podstawie normalnej zdolności przewidywania i ogólnego obowiązku dbałości o życie ludzkie lub przewidywania skutków własnych działań, można wymagać od człowieka, aby nie dopuścił do nastąpienia przestępczego skutku.

Z kolei przestępstwo z art. 149 k.k. (tzw. dzieciobójstwo) jest uprzywilejowanym, szczególnym rodzajem zabójstwa, dokonanego przez matkę na własnym dziecku w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu. Okolicznością łagodzącą jest stan psychiczny (a ściślej naruszona równowaga stanu psychicznego) matki w czasie popełnienia czynu. Istota uprzywilejowania dzieciobójstwa tkwi w ścisłym związku przyczynowym między szczególnym stanem psychicznym kobiety rodzącej a jej czynem sprzecznym z naturalnymi uczuciami macierzyńskimi. Zamiar dzieciobójstwa pod wpływem porodu jest wynikiem zespołu czynników psychofizycznych, psychologicznych, fizjologicznych i społecznych, związanych zarówno z porodem, jak i sytuacją życiową matki. Taka sytuacja, jak ustalił zespół złożony z psychiatrów i psychologa, miała miejsce w przypadku oskarżonej Katarzyny W.

Po przeprowadzeniu badania psychiatryczno-psychologicznym oskarżonej stwierdzono, że zamiar zabójstwa powstał u niej w wyniku silnego przeżycia emocjonalnego, wywołanego przebiegiem porodu. Było to jej drugie dziecko. Pierwsze dziecko urodziła w wieku 15 lat, które zmarło po porodzie. Nie posiadała oparcia w rodzinie. Znalazła drugiego chłopaka. W wieku 17 lat zaszła po raz drugi w ciążę. Ukrywała ją przed wszystkimi, nawet swoim chłopakiem, najprawdopodobniej obawiając się reakcji otoczenia. Urodziła w pokoju, leżąc obok śpiącego chłopaka. Te okoliczności skutkowały tym, iż zamiar zabójstwa dziecka był konsekwencją czynników psychofizycznych i społecznych, spowodowanych w głównej mierze sytuacją życiową, w której znalazła się oskarżona.

Przy wymiarze kary Sąd uwzględnił, że oskarżona jest sprawcą młodocianym i od czasu popełnienia przestępstwa nie weszła ponownie w konflikt z prawem. Ponadto oskarżona zerwała z dotychczasowym życiem, mieszka w innej części kraju, pracuje. Ma partnera, który również pracuje. Razem mieszkają i wychowują ich wspólne dwuletnie dziecko. Jak wynika z wywiadu środowiskowego, warunki ich życia są dobre. Dziecko ma zapewnione wszystkie potrzeby.

 Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu

 

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Serio?? Rok więzienia w zawiasach za zamordowanie dziecka?? Powiedzcie proszę, że to żart. Błąd jakiś.
  • Wyrok do najsurowszych nie należy, a życia dziecka nikt nie przywróci. ..
  • Żart jakiś. .. .Myślala, że dziecko urodziło się martwe ale zatkała mu usta i nos, żeby się udusiło. Sędzią nie jestem, ale po tych zdaniach ewidentnie zamordowała swoje dziecko i jest winna jego śmierci, jest mordercą!!! Powinna siedzieć, a nie dostać wyrok w zawieszeniu!! Nie dziwię się, że na świecie dzieje się jak się dzieje jak śmieszne wyroki zapadają.
  • Takie sprawy chyba tylko psychiatra może próbować wytłumaczyć, zdrowemu człowiekowi nie mieści się to w głowie.
  • Parodia ciąg dalszy
  • Je uwierzę w te brednie ze myślała ze dziecko jest martwe, to co martwe jeszcze przykryła kołderka i nosek i usta zasłoniła ??? BREDNiE !! Dożywocie !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    reAListkA(2020-06-08)
  • Sam lid wystarczy 1rok w zawieszeniu na 3 lata?? Za śmierć człowieka który miał całe życie przed sobą?? Czyli do więzienia nie pójdzie, a jeszcze i Państwo pozwie za spędzony czas w areszcie podczas czynności i rozpraw. Czy dziś jest pryma aprylis?? Czy sędziowie są z siebie dumni??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    0
    Tomasz85(2020-06-08)
  • Ohyda tego czynu jest tak ogromna, że wszystkie komentarze jakie by one nie były nie zastąpią bólu Ojca tego dziecka, wiec nie straszcie nas czy to zatwierdzicie ! Można zadać sobie tylko pytanie tylko do Sądu, dlaczego jeden za morderstwo siedzi dożywocie a inna otrzymuje zawieszenie ? Podpisane Waldemar, no i co tego też nie puścicie ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    waldek123(2020-06-08)
  • Czegoś nie rozumiem Nieumyślnie zaniosła dziecko na plażę zamiast zadzwonić na pogotowie jak każdy normalny w takiej sytuacji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    0
    Z i e l a r s k i(2020-06-08)
  • Jak zwykle więcej obrońców sprawcy a nie pokrzywdzonej strony. Małolaty są bezkarne skoro taki wyrok a więc nic się nie stało mogą się rżnąć do woli. Co tam dziecko !!!
  • To morderstwo ! 25 lat paki. .. .
  • Jaki rząd taki sąd PiS !!!
Reklama