XI Forum Inicjatyw Pozarządowych – otwarte
Dyskutować przy lampce wina z prezydentem miasta o problemach lokalnych, mieć prawo do decydowania o tym, co się w mieście dzieje – XI Forum Inicjatyw Pozarządowych, które rozpoczęło się w piątek (25 czerwca) udowodniło, że można. Ale nie w Elblągu.
– Forum Inicjatyw Pozarządowych to święto wszystkich organizacji. Jego organizatorami są Stowarzyszenie Elbląg-Europa oraz Elbląskie Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. Jednak łącznie ponad 30 organizacji włączyło się w przygotowywanie Forum – mówi Paweł Kulasiewicz, prezes Stowarzyszenia Elbląg-Europa. – W tym roku Forum organizowane jest już po raz jedenasty. Od dwóch lat prowadzimy Forum Inicjatyw Pozarządowych w postaci targów. Zapraszamy mieszkańców do nas, prezentując na żywo naszą ofertę. W tym roku jest tego jeszcze więcej niż w ubiegłym. Zorganizowaliśmy więcej warsztatów, plac zabaw dla dzieci, gry, zabawy, konkursy, gry na bębnie, chodzenie na szczudłach, taniec z ogniem – wymienia.
Forum jest nie tylko okazją do spotkania się wszystkich organizacji pozarządowych. To także wyjście do mieszkańców, chęć bycia bliżej nich. – Organizując Forum, chcemy pokazać elblążanom, czym jest III Sektor, czym są organizacje pozarządowe, czym się zajmują oraz chcemy zachęcić mieszkańców do wspólnych działań – informuje Małgorzata Woźna z Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. – Pomyśleliśmy, że dobrze by było wpiąć Forum w obchody Dni Elbląga, ponieważ wtedy elblążanie wychodzą na miasto, spotykają się i jest to dobry moment do tego, aby zaprosić ich do naszych działań.
Elblążanie są zainteresowani
Pierwszy dzień XI Forum Inicjatyw Pozarządowych poświęcony był prezentacji praktyk w zakresie wspólnych inicjatyw organizacji z mieszkańcami. W czasie dyskusji elblążan przybywało. Wielu się tylko przysłuchiwało, natomiast byli i tacy, którzy zabrali głos w dyskusji. – Postanowiłam wziąć udział w dyskusji, ponieważ sama działam w Stowarzyszeniu Integracyjnym „Razem”. Chciałabym, by takich spotkań było więcej – mówi jedna z uczestniczek.
Z roku na rok udział mieszkańców Elbląga w Forum jest coraz większy. Poza tym elblążanie coraz częściej angażują się w inicjatywy podejmowane przez organizacje pozarządowe.
A obywatelski jest Słupsk
Forum Inicjatyw Pozarządowych było także okazją do poznania działań organizacji ze Słupska, o których opowiadała Marta Makuch:
– Centrum Inicjatyw Obywatelskich jest bliźniaczą organizacją dla ESWIP-u, pomagamy innym organizacjom pozarządowym, grupom społecznym oraz pojedynczym obywatelom, którzy chcą dokonać zmiany. Staramy się aktywizować nasze środowisko lokalne w różny sposób. Robimy dużo akcji społecznych np. pogrzeb pociągu. Zorganizowaliśmy tę akcję, ponieważ PKP Intercity zlikwidowało trzy połączenia łączące Słupsk z Poznaniem i z południem Polski. Zorganizowaliśmy „Ostatnie pożegnanie” tych pociągów. O tej akcji było głośno nie tylko w mediach, ale i w środowisku kolejowym. Ostatecznie pociągi przywrócono.
Dzięki naszej organizacji powstała Obywatelska Inicjatywa Uchwałodawcza. Jest to mechanizm, który pozwala bezpośrednio mieszkańcom coś zaproponować władzom miasta, złożyć własny projekt. Warunek jest następujący – przynajmniej 400 mieszkańców musi podpisać się pod projektem i wtedy Rada Miasta w przeciągu trzech miesięcy musi go przynajmniej przedyskutować. W ten sposób udało się już uchwalić dwie rzeczy – Uchwałę Rowerową dotycząca ścieżek rowerowych oraz Regulamin Konsultacji Społecznych.
Prowadzimy ponadto Kawiarenki Obywatelskie. Raz w miesiącu organizujemy spotkanie w kawiarni, gdzie mieszkańcy przy kawie czy lampce wina mogą podyskutować o ważnych sprawach. Gościem kawiarenki jest zawsze osoba z Ratusza, która potrafi wyjaśnić budzące kontrowersje sprawy oraz dokonać zmiany. Ponadto wydajemy własny miesięcznik „Kurier Obywatelski”, mamy własną telewizję oraz radio. Mamy tez dobre relacje z mediami lokalnymi. Współpracują z nami i podejmują tematy, które im przesyłamy.
A jak jest w Elblągu?
– W mieście jest sporo organizacji, jednak nie współpracują ze sobą, więc nie można mówić o pełnej integracji III Sektora. Brakuje organizacji pośredniczącej między samorządem a organizacjami pozarządowymi. Media są słabe – stwierdza Marcin Bielawski z ESWIP. – Aby elblążanie zaczęli ze sobą współpracować, muszą być zjednoczeni wokół problemu, który będzie dotyczył większej grupy mieszkańców. Przyjdą z nim do organizacji pozarządowych, sprawa zostanie nagłośniona w mediach, a wtedy władze miasta będą musiały coś zmienić, ponieważ problem sam w sobie do tego zmusi, a nie czcze mówienie o problemie.
Forum jest nie tylko okazją do spotkania się wszystkich organizacji pozarządowych. To także wyjście do mieszkańców, chęć bycia bliżej nich. – Organizując Forum, chcemy pokazać elblążanom, czym jest III Sektor, czym są organizacje pozarządowe, czym się zajmują oraz chcemy zachęcić mieszkańców do wspólnych działań – informuje Małgorzata Woźna z Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. – Pomyśleliśmy, że dobrze by było wpiąć Forum w obchody Dni Elbląga, ponieważ wtedy elblążanie wychodzą na miasto, spotykają się i jest to dobry moment do tego, aby zaprosić ich do naszych działań.
Elblążanie są zainteresowani
Pierwszy dzień XI Forum Inicjatyw Pozarządowych poświęcony był prezentacji praktyk w zakresie wspólnych inicjatyw organizacji z mieszkańcami. W czasie dyskusji elblążan przybywało. Wielu się tylko przysłuchiwało, natomiast byli i tacy, którzy zabrali głos w dyskusji. – Postanowiłam wziąć udział w dyskusji, ponieważ sama działam w Stowarzyszeniu Integracyjnym „Razem”. Chciałabym, by takich spotkań było więcej – mówi jedna z uczestniczek.
Z roku na rok udział mieszkańców Elbląga w Forum jest coraz większy. Poza tym elblążanie coraz częściej angażują się w inicjatywy podejmowane przez organizacje pozarządowe.
A obywatelski jest Słupsk
Forum Inicjatyw Pozarządowych było także okazją do poznania działań organizacji ze Słupska, o których opowiadała Marta Makuch:
– Centrum Inicjatyw Obywatelskich jest bliźniaczą organizacją dla ESWIP-u, pomagamy innym organizacjom pozarządowym, grupom społecznym oraz pojedynczym obywatelom, którzy chcą dokonać zmiany. Staramy się aktywizować nasze środowisko lokalne w różny sposób. Robimy dużo akcji społecznych np. pogrzeb pociągu. Zorganizowaliśmy tę akcję, ponieważ PKP Intercity zlikwidowało trzy połączenia łączące Słupsk z Poznaniem i z południem Polski. Zorganizowaliśmy „Ostatnie pożegnanie” tych pociągów. O tej akcji było głośno nie tylko w mediach, ale i w środowisku kolejowym. Ostatecznie pociągi przywrócono.
Dzięki naszej organizacji powstała Obywatelska Inicjatywa Uchwałodawcza. Jest to mechanizm, który pozwala bezpośrednio mieszkańcom coś zaproponować władzom miasta, złożyć własny projekt. Warunek jest następujący – przynajmniej 400 mieszkańców musi podpisać się pod projektem i wtedy Rada Miasta w przeciągu trzech miesięcy musi go przynajmniej przedyskutować. W ten sposób udało się już uchwalić dwie rzeczy – Uchwałę Rowerową dotycząca ścieżek rowerowych oraz Regulamin Konsultacji Społecznych.
Prowadzimy ponadto Kawiarenki Obywatelskie. Raz w miesiącu organizujemy spotkanie w kawiarni, gdzie mieszkańcy przy kawie czy lampce wina mogą podyskutować o ważnych sprawach. Gościem kawiarenki jest zawsze osoba z Ratusza, która potrafi wyjaśnić budzące kontrowersje sprawy oraz dokonać zmiany. Ponadto wydajemy własny miesięcznik „Kurier Obywatelski”, mamy własną telewizję oraz radio. Mamy tez dobre relacje z mediami lokalnymi. Współpracują z nami i podejmują tematy, które im przesyłamy.
A jak jest w Elblągu?
– W mieście jest sporo organizacji, jednak nie współpracują ze sobą, więc nie można mówić o pełnej integracji III Sektora. Brakuje organizacji pośredniczącej między samorządem a organizacjami pozarządowymi. Media są słabe – stwierdza Marcin Bielawski z ESWIP. – Aby elblążanie zaczęli ze sobą współpracować, muszą być zjednoczeni wokół problemu, który będzie dotyczył większej grupy mieszkańców. Przyjdą z nim do organizacji pozarządowych, sprawa zostanie nagłośniona w mediach, a wtedy władze miasta będą musiały coś zmienić, ponieważ problem sam w sobie do tego zmusi, a nie czcze mówienie o problemie.
Aneta Puzdrowska