UWAGA!

Z braku miłości?

Elbląska prokuratura bada przyczyny śmierci niemowlęcia. Trzymiesięczny Bartek zmarł w rodzinnym pogotowiu opiekuńczym.

Dziecko zostało zabrane od rodziców w grudniu, po tym, jak nietrzeźwy ojciec przyniósł chłopca do dziadków i ci zauważyli zadrapania na twarzy malucha, guza na głowie i krwawienie z nosa.
     Jak ustaliła policja, w mieszkaniu rodziców Bartka odbywała się libacja alkoholowa. 26-letnia Iwona G. piła wspólnie ze swoim konkubentem - i ojcem dziecka, 26-letnim Czesławem S.. Kiedy doszło do kłótni, mężczyzna owinął syna w koc i zabrał do swojej matki, a po drodze prawdopodobnie przewrócił się.
     W chwili zatrzymania Iwona G. miała około 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, zaś jej konkubent 2 promile. Wobec obojga zostało wszczęte postępowanie karne. Bartek trafił natomiast do rodzinnego pogotowia opiekuńczego i po prawie miesiącu pobytu w pogotowiu zmarł.
     Sekcja zwłok nie wykazała choroby ani obrażeń ciała. W tej sprawie zostaną jeszcze wykonane analizy: toksykologiczna oraz histopatologiczna.
     - Nie wykluczamy, że przyczyną był tak zwany zespół nagłej śmierci łóżeczkowej - mówi prokurator Jolanta Rudzińska.
     
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • co za nie odpowiedzialni rodzice powinna być najwyzsza kara dla takich rodziców
  • a najglupsze jest to ze znow oberwie sie Pomocy Spolecznej bo nic nie zrobila :/
  • Ten "tatus" to pasozyt społeczny wiec powinie spedzic czas w kamieniołomach.
  • On nagrywa włamy na Prochnika.
  • ciekawe czy zdążyli obebrać becikowe
  • nie rozumiem ludzi ktorzy godza sie na urodzenie dziecka wiedzoc ze nie beda w stanie zapewnic mu normalnego domu . mozna przeciez ostatecznie zostawic dziecko w szpitalu bez zadnych konsekwencji . jest wiele rodzin ktore czekaja aby mogli adoptowac jakiegos maluszka dac mu dom i milosc ktorej maluszki potrzebuja aby spokojnie dorastac. tymczasem tyle sie mowi o porzucanych dzieciach uwarzam ze takich powiedzmy "rodzicow" powinno sie sterylizowac i kastrowac by nie czynili wiecej tego zla.
Reklama