Zanim cokolwiek podpiszesz

Zastanów się, przeczytaj dwa razy, a przede wszystkim dowiedz się, jakie masz prawa w momencie, gdy umowa zawierana jest poza lokalem, czyli na przykład w domu. Bo jak pokazuje praktyka przypadki, gdy ktoś obiecuje nam, że to właśnie ta zakupiona poduszka uczyni nasze życie lepszym, a później nie zostawia nam umowy sprzedaży i właściwie nie wiadomo co podpisaliśmy istnieją.
Poduszka została, umowy nie ma
- Podobno po wcześniejszej telefonicznej zapowiedzi w domu mojej mamy, samotnej wdowy, pojawił się pan Łukasz. Przedstawił się, ale oczywiście starszej pani nie przyszło do głowy wylegitymować go, zapytać o wizytówkę identyfikator czy inny dokument. Pan Łukasz był przemiły, współczujący, pełen zrozumienia. Jako rehabilitant wykazał się znajomością problemów zdrowotnych. Z relacji mamy wynika, że mówił o refundacji , olbrzymich kolejkach na zabiegi. Padały słowa „NFZ”, „rehabilitacja domowa”, „dofinansowanie”, „najnowocześniejszy sprzęt”, „pole magnetyczne”, „bioprądy” czy „masaże” - opowiada jedna z Czytelniczek, która przytacza relację swojej mamy. - Czarujący młody rehabilitant tak omotał 84- latkę, że zrozumiała, że rehabilitacja domowa jej się należy, a poduszka masująca, którą jej zostawia jest dla niej najlepszym rozwiązaniem. Twierdzi, że pan Łukasz tak przedstawił sprawę, że była przekonana, iż podpisuje papiery potwierdzające odebranie sprzętu, że będzie refundacja i że ją będzie to kosztowało około 70zł. Pan zebrał podpisy poinformował staruszkę, że umowa przyjdzie pocztą i zostawił poduszkę masującą. Nie ma umowy, więc nawet nie wiadomo od czego się odwołać.
Jak dopowiada nasza Czytelniczka nie wiadomo co tak naprawdę starsza pani podpisała, nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, więc wszystko, co podpisała jest prawomocne.
- A może podpisała umowę na olbrzymi kredyt albo oddała gościowi swoje mieszkanie? - mówi i ma nadzieję, że historia ta stanie się dla wielu przestrogą.
Legitymuj, czytaj, dopytaj o warunki zapłaty
Jeśli zdarzy się, że ktoś zapuka do naszych drzwi i będzie nam chciał coś sprzedać, a my urzeczeni towarem, a nierzadko i piękną mową akwizytora zdecydujemy się na zakup warto wiedzieć kilka rzeczy.
Po pierwsze umowa, którą zawieramy w domu fachowo nazywa się umową zawieraną poza lokalem przedsiębiorstwa. Po drugie osoba, która nam ją przedstawia powinna okazać legitymację i dokumenty dotyczące firmy, której produkt chce nam sprzedać. My, jako kupujący możemy, a nawet powinniśmy spisać te wszystkie dane. Później umowę należy przeczytać, a jeśli nie jesteśmy pewni, czy chcemy ją podpisać, czy nie, warto poczekać do następnego dnia. Sprzedawca, któremu zależy na dobrej opinii nie będzie miał nic przeciwko temu.
Istotne są również warunki zapłaty.
– W sytuacji gdy konsument dokonuje zakupu towaru na kredyt jest wtedy przeświadczony, co często potwierdza akwizytor, że taki kredyt otrzyma. Nie zawsze jednak tak jest. Zdarza się, że bank współpracujący ze sprzedawcą z jakiś względów odmówi udzielenia kredytu – radzi Patrycja Kućmańska, Miejski Rzecznik Konsumentów na stronie UM w Elblągu. – Treść umowy podpisanej przez konsumenta może regulować taką sytuację niekorzystnie dla kupującego. Może nakładać na niego w przypadku odmowy udzielenia kredytu obowiązek zapłacenia pełnej kwoty za towar od razu. I konsument nie świadomy, gdyż nie brał pod uwagę takiej sytuacji, czy też nie przeczytał dokładnie umowy, zostaje postawiony przed faktem spłacenia całej, często dużej kwoty za zakupiony towar.
Konsument pod ochroną
Ustawa szczególnie chroni tych, którzy zawierają umowę poza lokalem. Mogą oni odstąpić od umowy w ciągu dziesięciu dni od jej zawarcia, bez podania przyczyny. Oświadczenie o odstąpieniu konsument powinien złożyć na piśmie i najlepiej wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Co ważne, sprzedawca nie ma prawa zastrzec, że takie odstąpienie wiąże się z koniecznością zapłacenia odstępnego. Powinien jednak poinformować na piśmie, że od umowy można odstąpić i wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu z oznaczeniem swojego imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania. Jeżeli konsument nie został o tym poinformowany wtedy też okres odstąpienia może wydłużyć się nawet do trzech miesięcy. Co ważne, sprzedawca ma obowiązek wręczyć pisemne potwierdzenie zawarcia umowy.
Jak dodaje Miejski Rzecznik Konsumentów „regulacji tych nie stosuje się w przypadku umów m.in. powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego, kiedy wartość przedmiotu umowy nie przekracza równowartości 10 euro, o prace budowlane, sprzedaży artykułów spożywczych dostarczanych okresowo przez sprzedawcę do miejsca zamieszkania konsumenta”.
- Podobno po wcześniejszej telefonicznej zapowiedzi w domu mojej mamy, samotnej wdowy, pojawił się pan Łukasz. Przedstawił się, ale oczywiście starszej pani nie przyszło do głowy wylegitymować go, zapytać o wizytówkę identyfikator czy inny dokument. Pan Łukasz był przemiły, współczujący, pełen zrozumienia. Jako rehabilitant wykazał się znajomością problemów zdrowotnych. Z relacji mamy wynika, że mówił o refundacji , olbrzymich kolejkach na zabiegi. Padały słowa „NFZ”, „rehabilitacja domowa”, „dofinansowanie”, „najnowocześniejszy sprzęt”, „pole magnetyczne”, „bioprądy” czy „masaże” - opowiada jedna z Czytelniczek, która przytacza relację swojej mamy. - Czarujący młody rehabilitant tak omotał 84- latkę, że zrozumiała, że rehabilitacja domowa jej się należy, a poduszka masująca, którą jej zostawia jest dla niej najlepszym rozwiązaniem. Twierdzi, że pan Łukasz tak przedstawił sprawę, że była przekonana, iż podpisuje papiery potwierdzające odebranie sprzętu, że będzie refundacja i że ją będzie to kosztowało około 70zł. Pan zebrał podpisy poinformował staruszkę, że umowa przyjdzie pocztą i zostawił poduszkę masującą. Nie ma umowy, więc nawet nie wiadomo od czego się odwołać.
Jak dopowiada nasza Czytelniczka nie wiadomo co tak naprawdę starsza pani podpisała, nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, więc wszystko, co podpisała jest prawomocne.
- A może podpisała umowę na olbrzymi kredyt albo oddała gościowi swoje mieszkanie? - mówi i ma nadzieję, że historia ta stanie się dla wielu przestrogą.
Legitymuj, czytaj, dopytaj o warunki zapłaty
Jeśli zdarzy się, że ktoś zapuka do naszych drzwi i będzie nam chciał coś sprzedać, a my urzeczeni towarem, a nierzadko i piękną mową akwizytora zdecydujemy się na zakup warto wiedzieć kilka rzeczy.
Po pierwsze umowa, którą zawieramy w domu fachowo nazywa się umową zawieraną poza lokalem przedsiębiorstwa. Po drugie osoba, która nam ją przedstawia powinna okazać legitymację i dokumenty dotyczące firmy, której produkt chce nam sprzedać. My, jako kupujący możemy, a nawet powinniśmy spisać te wszystkie dane. Później umowę należy przeczytać, a jeśli nie jesteśmy pewni, czy chcemy ją podpisać, czy nie, warto poczekać do następnego dnia. Sprzedawca, któremu zależy na dobrej opinii nie będzie miał nic przeciwko temu.
Istotne są również warunki zapłaty.
– W sytuacji gdy konsument dokonuje zakupu towaru na kredyt jest wtedy przeświadczony, co często potwierdza akwizytor, że taki kredyt otrzyma. Nie zawsze jednak tak jest. Zdarza się, że bank współpracujący ze sprzedawcą z jakiś względów odmówi udzielenia kredytu – radzi Patrycja Kućmańska, Miejski Rzecznik Konsumentów na stronie UM w Elblągu. – Treść umowy podpisanej przez konsumenta może regulować taką sytuację niekorzystnie dla kupującego. Może nakładać na niego w przypadku odmowy udzielenia kredytu obowiązek zapłacenia pełnej kwoty za towar od razu. I konsument nie świadomy, gdyż nie brał pod uwagę takiej sytuacji, czy też nie przeczytał dokładnie umowy, zostaje postawiony przed faktem spłacenia całej, często dużej kwoty za zakupiony towar.
Konsument pod ochroną
Ustawa szczególnie chroni tych, którzy zawierają umowę poza lokalem. Mogą oni odstąpić od umowy w ciągu dziesięciu dni od jej zawarcia, bez podania przyczyny. Oświadczenie o odstąpieniu konsument powinien złożyć na piśmie i najlepiej wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Co ważne, sprzedawca nie ma prawa zastrzec, że takie odstąpienie wiąże się z koniecznością zapłacenia odstępnego. Powinien jednak poinformować na piśmie, że od umowy można odstąpić i wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu z oznaczeniem swojego imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania. Jeżeli konsument nie został o tym poinformowany wtedy też okres odstąpienia może wydłużyć się nawet do trzech miesięcy. Co ważne, sprzedawca ma obowiązek wręczyć pisemne potwierdzenie zawarcia umowy.
Jak dodaje Miejski Rzecznik Konsumentów „regulacji tych nie stosuje się w przypadku umów m.in. powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego, kiedy wartość przedmiotu umowy nie przekracza równowartości 10 euro, o prace budowlane, sprzedaży artykułów spożywczych dostarczanych okresowo przez sprzedawcę do miejsca zamieszkania konsumenta”.
mw