Kto w niedzielne (20 marca) południe nie wybrał się do Stegny, niech żałuje! Elbląskie Morsy zakończyły dziś sezon zimowych kąpieli i powitały wiosnę. Można więc uznać, że zima się skończyła i od dziś możemy cieszyć się nadejściem wiosennej aury. Marzanna została uroczyście zatopiona.
Od wielu lat grupa entuzjastów skupionych w elbląskim klubie Morsów propaguje zdrowy tryb życia, którego częścią są morskie kąpiele, w czasie, gdy większość z nas preferuje ubieranie się w swetry, szaliki i grube kurtki. Jak twierdzą, zimowe harce w falach Bałtyku uodparniają na choroby, powodują wzrost sił życiowych, likwidują depresję i uaktywniają pokłady sił witalnych. Zresztą, wystarczy spojrzeć!
Niedzielna aura sprzyjała morsom, a licznie zgromadzona publiczność „tekstylnych” mogła tylko pozazdrościć! Sezon zimowy zakończył się w niedzielne południe, ale – już za rok można dołączyć do radosnej gromady i samemu przetestować zbawienne skutki morskich kąpieli w okresie, gdy temperatury spadają.
Zdjęcia jak z lipca!!!Aż nie do wiary, że to marzec!!Gratuluję, ja nie potrafię się odważyć. Nawet nie próbuję!!!Ale podziwiam, i mam nadzieję, że ta Marzanna już z morza nie wylezie!!!!
Elbląscy rowerzyści niech poznają przepisy ruchu drogowego i sposób zachowania się na drodze jazda 3 rowery obok siebie na szerokość całego pasa ruchu, jazda zygzakiem brak oświetlenia czy jakichkolwiek elementów odblaskowych. Prędkość na tej drodze wynosi miejscami 90 km/h (zwykle mniej pomijając obszar zabudowany) - rowerzyści nie tylko elbląscy - rozwagi !
ja też jestem morsem :) To jest bardzo przyjemne. o raz pierwszy bardzo się bałam, ale kiedy weszłam do morza, to się okazało, że to nic specjalnie trudnego :) Trochę boli w nogi, ale tylko w pierwszych 4 minutach, potem, jak sie siedzi do 17 minuty, to juz jest sama przyjemność, śmiech i zabawa.