Zmarł aktor Mariusz Wojtas

W nocy z 17 na 18 marca w Zabrzu zmarł nagle aktor Mariusz Wojtas, w latach 1999-2004 związany zawodowo z teatrem w Elblągu. Przyjacielski, serdeczny, koleżeński - wspominają koledzy. Miał 56 lat.
Mariusz Wojtas był absolwentem Państwowego Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Głos: bas-baryton. Pracował w Teatrze Muzycznym w Gdyni, Teatrze im A. Sewruka w Elblągu, chórzysta w Operze Bałtyckiej, aktor - śpiewak w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Ostatnio związany ze sceną Teatru Nowego w Zabrzu.
Zagrał w ponad stu tytułach teatralnych.
- Tak naprawdę Mariusz lubił wszystkie swoje role, nawet te najmniejsze - wspominają przyjaciele. - Przeżywał je, przeżywał tworzenie postaci. Gawędziarz z ogromnym poczuciem humoru. Znakomicie opowiadał dowcipy po Śląsku. Cudowny głos. W prezencie śpiewał partie Javerta lub Don Kichota lub "Arię z kurantem".
Zmarł nagle w Zabrzu. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, 21 marca, w Przyszowicach na Śląsku.
Zagrał w ponad stu tytułach teatralnych.
- Tak naprawdę Mariusz lubił wszystkie swoje role, nawet te najmniejsze - wspominają przyjaciele. - Przeżywał je, przeżywał tworzenie postaci. Gawędziarz z ogromnym poczuciem humoru. Znakomicie opowiadał dowcipy po Śląsku. Cudowny głos. W prezencie śpiewał partie Javerta lub Don Kichota lub "Arię z kurantem".
Zmarł nagle w Zabrzu. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, 21 marca, w Przyszowicach na Śląsku.