Zmiana czasu na zimowy
Choć korzyści z tego tytułu są znikome i coraz więcej krajów rezygnuje z przestawiania dwa razy do roku swoich zegarków, my nadal musimy to robić. W najbliższy weekend wskazówki cofamy z godz. 3 na godz. 2 w nocy.
W Polsce zmiany czasu obowiązują nieprzerwanie od 1977 roku. Wcześniej zmiany obowiązywały punktowo, obejmując konkretne lata w okresie międzywojennym i zaraz po wojnie (lata 1946-1949), co argumentowano m.in. oszczędnościami w sektorze energetycznym. Przy zmianie czasu obstaje nadal około 60 krajów na świecie. Nie wprowadziła go m.in. Japonia i Islandia.
W ostatnim czasie ze zmiany zrezygnowały władze Rosji, argumentując to niekorzystnym wpływem zmian czasu na zdrowie obywateli i transakcje bankowe oraz gospodarkę. We wrześniu ubiegłego roku ze zmian czasu zrezygnowała Ukraina. Tam stwierdzono, że po zmianach wzrasta o 60 proc. liczba pacjentów z problemami kardiologicznymi i aż o 160 proc. liczba dzieci korzystających z pomocy pediatrów.
My nadal czas zmieniamy, choć do rezygnacji z „czasowych przesunięć” wystarczyłoby jedno rozporządzenie, jedna uchwała. Tak, jak obecnie wystarcza jedno, aby „czas letni” został odwołany i zastąpiony przez „czas zimowy”. Dzieje się to na podstawie Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2012 roku w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2012-2016 (Dziennik Ustaw Nr 0 z dnia 12 stycznia 2012 r., poz. 33).
Zgodnie z rozporządzeniem, w niedzielę należy przestawić wskazówki zegarów z godziny 3 na godzinę 2, która będzie godziną początkową czasu zimowego.
W ostatnim czasie ze zmiany zrezygnowały władze Rosji, argumentując to niekorzystnym wpływem zmian czasu na zdrowie obywateli i transakcje bankowe oraz gospodarkę. We wrześniu ubiegłego roku ze zmian czasu zrezygnowała Ukraina. Tam stwierdzono, że po zmianach wzrasta o 60 proc. liczba pacjentów z problemami kardiologicznymi i aż o 160 proc. liczba dzieci korzystających z pomocy pediatrów.
My nadal czas zmieniamy, choć do rezygnacji z „czasowych przesunięć” wystarczyłoby jedno rozporządzenie, jedna uchwała. Tak, jak obecnie wystarcza jedno, aby „czas letni” został odwołany i zastąpiony przez „czas zimowy”. Dzieje się to na podstawie Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2012 roku w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2012-2016 (Dziennik Ustaw Nr 0 z dnia 12 stycznia 2012 r., poz. 33).
Zgodnie z rozporządzeniem, w niedzielę należy przestawić wskazówki zegarów z godziny 3 na godzinę 2, która będzie godziną początkową czasu zimowego.
mk