Brunet wieczorową porą okradł 30-latkę

Policjanci elbląscy szukają mężczyzny w średnim wieku, który w piątkową (21 września) noc został wpuszczony do mieszkania przez 30-letnią elblążankę. Mężczyzna wzbudził w kobiecie litość, ponieważ poruszał się o kulach, ale również i ciekawość - bo był przystojny. Drogo ją to kosztowało bowiem po wizycie "przystojniaka" z mieszkania zniknął m.in. telefon, ładowarka, modem do Internetu.
W piątek o godzinie 3 w nocy do drzwi jednego z mieszkań przy ulicy Traugutta zapukał mężczyzna w wieku około 30-35 lat, który poruszał się o kulach. Drzwi otworzyła mu 30-letnia kobieta. Jak później go opisała, był wysoki, postawny, miał ciemne włosy i ciemną karnację skóry, jednym słowem - przystojny. Mężczyzna stwierdził, że z mieszkania dochodzi zbyt głośna muzyka, jak również to, że jemu to nie przeszkadza, ale skarżą się sąsiedzi, u których akurat bawił. Kobieta obiecała ściszyć sprzęt grający i zapytała co mu się przydarzyło. Od progu zaczął żalić się na trudne życie i kalectwo. 30-latka chciała służyć radą i pomocą więc zaprosiła go do pokoju. W momencie, kiedy wyszła do kuchni jej „gość” zabrał ze stołu telefon komórkowy, ładowarkę, pendrive, modem internetowy. Wszystko o łącznej wartości 1100 zł. Pokrzywdzona była tak zafascynowana mężczyzną, że brak swoich rzeczy zauważyła dopiero po jego wyjściu, czyli po około 30 minutach. Najpierw pobiegła do sąsiadki. Ta potwierdziła, że ten charakterystyczny i postawny człowiek był u niej kilka godzin wcześniej, ale nie poruszał się o kulach. Wpuściła go do piwnicy, ponieważ podał się za pracownika telewizji kablowej.
Kolejny etap historii to już powiadomienie Policji. Funkcjonariusze spisali zeznania 30-latki i przesłuchają jej sąsiadów. Sprawdzą także piwnice, czy aby „pracownik” nie włamał się do którejś z nich. Dalsze czynności w postępowaniu będą także prowadzili policjanci operacyjni na terenie miasta. Funkcjonariusze przestrzegają przed wpuszczaniem obcych ludzi do domu, a tym bardziej w godzinach nocnych. Pamiętajmy, że złodzieje są gotowi wykorzystać różne sposoby, aby wkupić się w łaski domownika.
Kolejny etap historii to już powiadomienie Policji. Funkcjonariusze spisali zeznania 30-latki i przesłuchają jej sąsiadów. Sprawdzą także piwnice, czy aby „pracownik” nie włamał się do którejś z nich. Dalsze czynności w postępowaniu będą także prowadzili policjanci operacyjni na terenie miasta. Funkcjonariusze przestrzegają przed wpuszczaniem obcych ludzi do domu, a tym bardziej w godzinach nocnych. Pamiętajmy, że złodzieje są gotowi wykorzystać różne sposoby, aby wkupić się w łaski domownika.
Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP w Elblągu