UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Chciał sprzedać kradzione taczki i rusztowania

26-letni mieszkaniec gminy Braniewo przewoził na pace swojego Volkswagena LT materiały budowlane i sprzęt. Policjantom, którzy go zatrzymali tłumaczył, że wziął wszystkie rzeczy z budowy za zgodą ojca i chce je sprzedać. Okazało się, że przewożony sprzęt i materiały pochodzą z kradzieży.

26-letni Marcin D. został zatrzymany do kontroli drogowej na trasie Bieńkowo - Pieniężno. Na pace samochodu VW LT znajdowały się materiały budowlane i sprzęt (m.in. taczki, betoniarka, rusztowania, belki drewniane). Na pytanie policjanta o pochodzenie rzeczy, Marcin D. zaczął tłumaczyć, że za zgodą ojca wziął je z budowy i wiezie na sprzedaż. Niejasne tłumaczenia nie przekonały dzielnicowego, który poprosił o kontakt z właścicielem. Wkrótce okazało się, że owszem, materiały pochodzą z domu ojca, jednak 26 - latek wywoził je bez zgody. Skradzione mienie o wartości 3.000 zł zostało zwrócone jednemu z członków rodziny.
     Marcin D. został zatrzymany w policyjnym areszcie. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama