UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Chcieli wyjechać kradzionymi autami

 
Elbląg, Jako pierwszy do odprawy podjechał volkswagen. Jak się okazało - kradziony
Jako pierwszy do odprawy podjechał volkswagen. Jak się okazało - kradziony (fot. nadesłane)

Na przejściu granicznym w Gronowie funkcjonariusze SG zatrzymali dwa skradzione auta, które miały wyjechać z Polski na Wschód.

Jako pierwszy do odprawy Volkswagenem podjechał Rosjanin. Podczas kontroli dokumentów w międzynarodowych bazach danych wyszły pewne niejasności. Mianowicie blankiety przedstawianych do kontroli dokumentów zostały w 2011 roku skradzione w jednym z niemieckich urzędów. Jakby tego było mało, to po dokładnych oględzinach pojazdu funkcjonariusze odkryli, iż pod rzekomo „właściwym” numerem VIN’u znajduje się kolejny ukryty. Na autentyczne pole numerowe auta przymocowano nakładkę z innymi cyframi. Całość została wykonana z ogromną starannością. Sprawcy zadbali o wszelkie szczegóły. Nakładka była bardzo dokładnie zaszpachlowana i wyrównana oraz zamalowana farbą odzwierciedlającą kolor nadwozia. Sprawdzane miejsce było nawet lekko przybrudzone. Na pierwszy rzut oka trudno było stwierdzić ingerencję w znak identyfikacyjny. Po ujawnieniu nieprawidłowości wszystko już było jasne - Multivan został skradziony na ternie Niemiec. Kierowca pojazdu skrupulatnie tłumaczył, w jaki sposób stał się „właścicielem” auta. Zgodnie z wersją mężczyzny samochód został zakupiony na niemieckiej giełdzie. Dodatkowo potwierdzając własne zeznania, Rosjanin legitymował się dowodami zakupionych tablic rejestracyjnych w tamtejszym urzędzie rejestracyjnym. Szacunkowa wartość pojazdu to koło 90 tys. zł.
       Kolejne auto, które zatrzymano w drogowym przejściu granicznym w Gronowie to Honda CR-V, również wartości około 90 tys. zł.
      
W-MOSG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama