Jak pokrzywdzony stał się podejrzanym

Policjanci prewencji zatrzymali 24-letniego mężczyznę, który w sobotę (20 października) przyszedł do komendy zgłosić nieporozumienie i awanturę w jednym z lokali. Nie dość, że był pijany to jeszcze miał przy sobie telefon komórkowy, który pochodził z przestępstwa. Dostał go od brata, który 4 lata wcześniej napadł na kobietę. Mężczyzna został zatrzymany i odpowie za paserstwo.
W południe do komendy przyszedł 24-letni mężczyzna, żeby zgłosić awanturę w jednym z lokali na terenie Starego Miasta. Zachowywał się nienaturalnie, był bardzo pobudzony i można było wyczuć od niego alkohol. Twierdził, że o godzinie pierwszej w nocy miał nieporozumienie z gościem lokalu i chciał to zgłosić. Policjanci postanowili sprawdzić telefon mężczyzny. Okazało się, że sony ericsson, który użytkował jest od 2008 roku poszukiwany do sprawy rozboju. Wówczas napastnik, 20-letni Wojciech C., okradł młodą kobietę i został zatrzymany. Po dokładnym sprawdzeniu stało się jasnym, że nazwiska sprawcy rozboju i zgłaszającego są identyczne i że są oni braćmi.
Policjanci zatrzymali mężczyznę w areszcie, następnie usłyszał zarzut paserstwa. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Sławomir C. odpowie teraz przed sądem karnym. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Wcześniej był notowany, między innymi za przestępstwo narkotykowe.
Policjanci zatrzymali mężczyznę w areszcie, następnie usłyszał zarzut paserstwa. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Sławomir C. odpowie teraz przed sądem karnym. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Wcześniej był notowany, między innymi za przestępstwo narkotykowe.
Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP w Elblągu