Kierowcy z promilami

1,9 i 2,35 promila alkoholu w organizmie - takie wyniki po badaniu alkotestem mieli dwaj kierujący zatrzymani wczoraj (29 marca) przez elbląską i pasłęcką drogówkę. Jeden z nich kierował osobowym hyundaiem, drugi zaś rowerem. Obaj staną przed sądem.
Przed północą przy ul. Armii Krajowej w Elblągu policjanci zatrzymali do kontroli osobowego hyundaia.
- Od kierującego, 43-letniego Sławomira D., funkcjonariusze od razu poczuli zapach alkoholu – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Po zbadaniu go alkotestem okazało się, że ma on niemal 2 promile w alkoholu.
Jeszcze wyższy wynik miał 54-letni rowerzysta zatrzymany na ul. Zamkowej w Pasłęku.
- 54-letni Roman K. jechał rowerem mając 2,35 promila alkoholu – dodaje sierżant Nowacki. - Policjanci, gdy go zauważyli nie mieli wątpliwości, że mężczyzna jest pijany, ponieważ jechał „zygzakiem" stwarzając zagrożenie dla siebie i innych kierujących.
Teraz obaj mężczyźni odpowiedzą teraz przed sądem. Kierującemu samochodem grozi kara więzienia do 2 lat, natomiast rowerzyście - do roku.
- Od kierującego, 43-letniego Sławomira D., funkcjonariusze od razu poczuli zapach alkoholu – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Po zbadaniu go alkotestem okazało się, że ma on niemal 2 promile w alkoholu.
Jeszcze wyższy wynik miał 54-letni rowerzysta zatrzymany na ul. Zamkowej w Pasłęku.
- 54-letni Roman K. jechał rowerem mając 2,35 promila alkoholu – dodaje sierżant Nowacki. - Policjanci, gdy go zauważyli nie mieli wątpliwości, że mężczyzna jest pijany, ponieważ jechał „zygzakiem" stwarzając zagrożenie dla siebie i innych kierujących.
Teraz obaj mężczyźni odpowiedzą teraz przed sądem. Kierującemu samochodem grozi kara więzienia do 2 lat, natomiast rowerzyście - do roku.
oprac. A na podst. info. KMP Elbląg