Kradli kosmetyki i środki czystości
Policjanci z Pasłęka zatrzymali czteroosobową grupę, która zajmowała się kradzieżami kosmetyków i artykułów chemicznych z samoobsługowych sklepów. Złodzieje wpadli, gdy czekali na swoich kolegów. Mieli przy sobie towar wart około 900 złotych. Teraz staną przed sądem.
Wczoraj (14 września) przed godziną 10 policyjny patrol, mając informacje o możliwościach kradzieży produktów chemicznych w jednym z pasłęckich sklepów, skontrolował dwóch mężczyzn.
- 21-letni Dawid J. i 22-letni Piotr B. stali przy zaparkowanym nieopodal sklepu vw passacie – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. – W auta znajdowały się trzy duże torby podróżne wypakowane po brzegi artykułami chemicznymi, środkami czystości oraz kosmetykami. Mężczyźni zapytani przez policjantów, skąd mają ten towar nie potrafili jednoznacznie
odpowiedzieć. Jeden z zatrzymanych zaczął wmawiać funkcjonariuszom, że jego ojciec ma hurtownię chemiczną i stąd właśnie ma te produkty.
- Jak się okazało mężczyźni nie przyjechali do Pasłęka sami – kontynuuje sierż. Nowacki. - Policjanci szybko ustalili, że towar został skradziony z pobliskiego sklepu, a 21- i 22-latkowi pomagali jeszcze inni dwaj mężczyźni. Ci również zostali zatrzymani, gdy wracali do auta. 25-letni Mariusz K. i 28-letni Marcin K. przyznali się, do tego, że kradli z samoobsługowych sklepów kosmetyki oraz „domową chemię".
Wszyscy zatrzymani byli wcześniej karani za podobne przestępstwa. Zabezpieczony towar o wartości 900 złotych zwrócono do sklepów. Cała czwórka odpowie teraz przed sądem za kradzieże. Kodeks Karny przewiduje za to karę do 5 lat więzienia.
- 21-letni Dawid J. i 22-letni Piotr B. stali przy zaparkowanym nieopodal sklepu vw passacie – informuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. – W auta znajdowały się trzy duże torby podróżne wypakowane po brzegi artykułami chemicznymi, środkami czystości oraz kosmetykami. Mężczyźni zapytani przez policjantów, skąd mają ten towar nie potrafili jednoznacznie
odpowiedzieć. Jeden z zatrzymanych zaczął wmawiać funkcjonariuszom, że jego ojciec ma hurtownię chemiczną i stąd właśnie ma te produkty.
- Jak się okazało mężczyźni nie przyjechali do Pasłęka sami – kontynuuje sierż. Nowacki. - Policjanci szybko ustalili, że towar został skradziony z pobliskiego sklepu, a 21- i 22-latkowi pomagali jeszcze inni dwaj mężczyźni. Ci również zostali zatrzymani, gdy wracali do auta. 25-letni Mariusz K. i 28-letni Marcin K. przyznali się, do tego, że kradli z samoobsługowych sklepów kosmetyki oraz „domową chemię".
Wszyscy zatrzymani byli wcześniej karani za podobne przestępstwa. Zabezpieczony towar o wartości 900 złotych zwrócono do sklepów. Cała czwórka odpowie teraz przed sądem za kradzieże. Kodeks Karny przewiduje za to karę do 5 lat więzienia.
oprac. A