Młody, a jaki doświadczony
Policjanci zatrzymali 15-letniego podopiecznego ośrodka wychowawczego, który, będąc na „nadterminowej” przepustce, dokonał 25 przestępstw. Włamał się do licznych zakładów usługowych, okradał pacjentów w elbląskich szpitalach, nie oszczędził także jednego z elbląskich biur poselskich. Chłopak prawdopodobnie trafi do zakładu poprawczego.
Decyzją Sądu dla Nieletnich chłopak został umieszczony w ośrodku wychowawczym. Już wtedy miał bogatą kartotekę. Obecnie lista popełnionych przez niego przestępstw rozszerzy się o kolejnych 25.
- Chłopiec był na przepustce z ośrodka wychowawczego do końca wakacji - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji. - Jednak wolny czas postanowił sobie przedłużyć i nie wrócił do ośrodka. W tym czasie nie próżnował.
Wpadł zaraz po północy 23 września. Wówczas włamał się do sklepu przy ul. Grunwaldzkiej. Wcześniej przygotował sobie teren działania wybijając dziurę w ścianie budynku. Po wejściu do środka skierował się do kas, skąd ukradł zabezpieczone w zalakowanych kopertach pieniądze. Gdy wychodził, czekał na niego ochroniarz i patrol policji. Chłopiec w kieszeni spodni pochowane miał banknoty o różnych nominałach, w slipach przechowywał kopertę. Pieniądze, które chciał wynieść, to prawie 19 tys. zł. Został zatrzymany w policyjnej izbie dziecka.
- Policjanci krok po kroku próbowali odtworzyć przestępcze życie młodzieńca - mówi Jakub Sawicki. - Podczas prowadzonych wizji lokalnych chłopiec pokazywał miejsca, do których się włamywał. Zazwyczaj działał sam, ale, jak zeznał, zdarzały się „skoki” z kolegami - również dobrze znanymi elbląskiej policji.
Arena działalności nieletniego to teren całego miasta. Chłopiec włamał się między innymi do Biura Poselskiego zlokalizowanego w kompleksie biurowym przy ul. 12-Lutego. Pokonując zabezpieczenia, dostał się zakładu fryzjerskiego oraz salonu komputerowego przy ul. Tysiąclecia. Na swoim koncie ma również włamania do biura Lazarusa przy ul. Grunwaldzkiej, pomieszczeń magazynowych firm przy ul. Fabrycznej oraz ul. Piaskowej, gabloty z telefonami komórkowymi w salonie sprzedaży przy ul. Grunwaldzkiej, sklepu z farbami oraz sklepu z odzieżą przy ul. Królewieckiej. Nie ominął również pomieszczeń biurowych w hali Elzam oraz piwnic przy ul. Panieńskiej i Zagonowej. Próbował się również dostać do restauracji chińskiej.
Szczególnym zainteresowaniem 15-latka cieszyły się elbląskie szpitale, gdzie z sal chorych kradł portfele i telefony komórkowe. Chłopiec włamał się także do magazynu stacji paliw przy ul. Tysiąclecia. Z samochodu stojącego przy hurtowni spożywczej ukradł saszetkę z pieniędzmi w kwocie 4,5 tys. zł.
Elbląska policja akta sprawy 15-latka skieruje do Sądu dla Nieletnich, który zadecyduje o dalszym losie nieletniego przestępcy.
- Chłopiec był na przepustce z ośrodka wychowawczego do końca wakacji - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji. - Jednak wolny czas postanowił sobie przedłużyć i nie wrócił do ośrodka. W tym czasie nie próżnował.
Wpadł zaraz po północy 23 września. Wówczas włamał się do sklepu przy ul. Grunwaldzkiej. Wcześniej przygotował sobie teren działania wybijając dziurę w ścianie budynku. Po wejściu do środka skierował się do kas, skąd ukradł zabezpieczone w zalakowanych kopertach pieniądze. Gdy wychodził, czekał na niego ochroniarz i patrol policji. Chłopiec w kieszeni spodni pochowane miał banknoty o różnych nominałach, w slipach przechowywał kopertę. Pieniądze, które chciał wynieść, to prawie 19 tys. zł. Został zatrzymany w policyjnej izbie dziecka.
- Policjanci krok po kroku próbowali odtworzyć przestępcze życie młodzieńca - mówi Jakub Sawicki. - Podczas prowadzonych wizji lokalnych chłopiec pokazywał miejsca, do których się włamywał. Zazwyczaj działał sam, ale, jak zeznał, zdarzały się „skoki” z kolegami - również dobrze znanymi elbląskiej policji.
Arena działalności nieletniego to teren całego miasta. Chłopiec włamał się między innymi do Biura Poselskiego zlokalizowanego w kompleksie biurowym przy ul. 12-Lutego. Pokonując zabezpieczenia, dostał się zakładu fryzjerskiego oraz salonu komputerowego przy ul. Tysiąclecia. Na swoim koncie ma również włamania do biura Lazarusa przy ul. Grunwaldzkiej, pomieszczeń magazynowych firm przy ul. Fabrycznej oraz ul. Piaskowej, gabloty z telefonami komórkowymi w salonie sprzedaży przy ul. Grunwaldzkiej, sklepu z farbami oraz sklepu z odzieżą przy ul. Królewieckiej. Nie ominął również pomieszczeń biurowych w hali Elzam oraz piwnic przy ul. Panieńskiej i Zagonowej. Próbował się również dostać do restauracji chińskiej.
Szczególnym zainteresowaniem 15-latka cieszyły się elbląskie szpitale, gdzie z sal chorych kradł portfele i telefony komórkowe. Chłopiec włamał się także do magazynu stacji paliw przy ul. Tysiąclecia. Z samochodu stojącego przy hurtowni spożywczej ukradł saszetkę z pieniędzmi w kwocie 4,5 tys. zł.
Elbląska policja akta sprawy 15-latka skieruje do Sądu dla Nieletnich, który zadecyduje o dalszym losie nieletniego przestępcy.
A