Nagroda coraz wyższa
15 tysięcy złotych - tyle wynosi teraz nagroda dla osoby, która wniesie istotne informacje w sprawie śmiertelnego pobicia 24-letniego Pawła przed Bowling Clubem. - Chyba każdy rodzic zrobiłby wszystko, by sprawcy śmierci jego dziecka zostali surowo ukarani - mówi Andrzej Sztuczka, ojciec Pawła.
Przed elbląskim Sądem Okręgowym toczy się proces w sprawie pobicia ze skutkiem śmiertelnym 24-letniego Pawła, do którego doszło nad ranem 22 lipca ubiegłego roku w pobliżu Bowling Clubu. Proces zmierza ku końcowi. 3 kwietnia przeprowadzona zostanie wizja lokalna, zaś 15 kwietnia odbędzie się kolejna rozprawa. Ojciec Pawła, Andrzej Sztuczka, który jest oskarżycielem posiłkowym, cały czas liczy, że zgłosi się jeszcze ktoś, kto był świadkiem tego tragicznego zdarzenia, i zgodzi się zeznawać.
- Nie chcę pozwolić na to, by sprawcom śmierci mojego syna uszło to na sucho - mówi Andrzej Sztuczka.
Nagroda wynosiła 10 tysięcy złotych - z czego 5 tys. przeznaczył Prezydent Elbląga. Teraz jest to kwota 15 tysięcy złotych.
- Nie ma gorszej tragedii od tej, gdy rodzic musi pochować własne dziecko - to dzieci powinny nas grzebać - dodaje ojciec Pawła.
Na informacje czeka policjant prowadzący sprawę, tel. 055 230 16 13.
- Nie chcę pozwolić na to, by sprawcom śmierci mojego syna uszło to na sucho - mówi Andrzej Sztuczka.
Nagroda wynosiła 10 tysięcy złotych - z czego 5 tys. przeznaczył Prezydent Elbląga. Teraz jest to kwota 15 tysięcy złotych.
- Nie ma gorszej tragedii od tej, gdy rodzic musi pochować własne dziecko - to dzieci powinny nas grzebać - dodaje ojciec Pawła.
Na informacje czeka policjant prowadzący sprawę, tel. 055 230 16 13.
A