Nieletni złodziej i nożownik

Policjanci kryminalni zatrzymali wczoraj 14-letniego Patryka Z. Chłopak ma na koncie między innymi kradzieże torebek i portfeli. Pieniądze, które od początku roku zdołał ukraść elblążanom, to około 6 000 zł. 14-latek ma na sumieniu również rozbój z użyciem noża.
Patryk Z. był częstym „gościem” policyjnej izby dziecka, najczęściej był zatrzymywany właśnie za kradzieże. Mechanizm działania złodzieja był dość prosty. Wsiadał do autobusu, następnie, wykorzystując tłok i nieuwagę pasażerów, kradł ich portfele. Często wybierał targowisko miejskie, duże markety. Jego zainteresowaniem cieszyły się portfele, torebki i telefony komórkowe.
Najpoważniejsze przestępstwo z jego udziałem miało miejsce w nocy z 30 na 31 października bieżącego roku. Wówczas przy ulicy Czerniakowskiej wszedł do jednego z mieszkań, w którym często bywał. Tam zastał 47-letniego mężczyznę, zadał mu kilka ciosów nożem i uciekł. Ofiara 14-latka z przebitym płucem trafiła do szpitala. O całym zdarzeniu policjanci dowiedzieli się wyłącznie dzięki pracy operacyjnej. Pokrzywdzony ani jego znajomi nie zgłosili rozboju policji.
Patryk Z. został zatrzymany wczoraj na ulicy Tysiąclecia. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Funkcjonariusze znaleźli dowód przestępstwa (częściowo spalony nóż), który porzucił w pustostanie przy ulicy Czerniakowskiej.
O dalszym losie 14-latka zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
Najpoważniejsze przestępstwo z jego udziałem miało miejsce w nocy z 30 na 31 października bieżącego roku. Wówczas przy ulicy Czerniakowskiej wszedł do jednego z mieszkań, w którym często bywał. Tam zastał 47-letniego mężczyznę, zadał mu kilka ciosów nożem i uciekł. Ofiara 14-latka z przebitym płucem trafiła do szpitala. O całym zdarzeniu policjanci dowiedzieli się wyłącznie dzięki pracy operacyjnej. Pokrzywdzony ani jego znajomi nie zgłosili rozboju policji.
Patryk Z. został zatrzymany wczoraj na ulicy Tysiąclecia. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Funkcjonariusze znaleźli dowód przestępstwa (częściowo spalony nóż), który porzucił w pustostanie przy ulicy Czerniakowskiej.
O dalszym losie 14-latka zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
oprac. PD