UWAGA!

----

Nowe ślady w procesie „Kulawego”

 Elbląg, Nowe ślady w procesie „Kulawego”
fot. AD

W styczniu tego roku sąd zakończył odczytywanie 250 tomów akt związanych z procesem tzw. gangu „Kulawego”. Gdy wydawało się, że sprawa zmierza ku końcowi na jaw wyszły nowe dowody.

Proces Jana R., pseudonim „Kulawy”, domniemanego szefa niebezpiecznego gangu toczy się przed elbląskim Sądem Okręgowym od 2006 roku. Na ławie oskarżonych zasiada wiele osób, także członków najbliżej rodziny „Kulawego”. Zarzuty są największego kalibru. Według prokuratury bowiem gang, którym kierował Jan R. odpowiada m.in. za zabójstwa, handel narkotykami, przemyt alkoholu i papierosów.
       Do sprawy zgromadzono ok. 250 tomów akt. W listopadzie 2009 r., na wniosek głównego oskarżonego, sąd rozpoczął odczytywanie dokumentacji. Trwało to do stycznia 2011 r. Podczas rozpraw, których odbywało się po kilkanaście w miesiącu, „Kulawy” głównie spał, a nawet chrapał.
       I gdy wszystko wskazywało na to, że ten długi i kosztowny proces zmierza ku końcowi pojawiły się nowe dowody.
       - Małżonki dwóch biznesmenów, którzy zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach, a ich ciał nie odnaleziono, złożyły jako materiał dowodowy próbki gruntu z grobli w Goryniu – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Wnioskowały o przebadanie ich na obecność DNA. Uważały bowiem, że w tym miejscu właśnie mogły zostać złożone zwłoki ich mężów. Tak przynajmniej wskazał im geodeta – różdżkarz, które te próbki pobrał już w 2009 r. Sąd zlecił przebadanie próbek i okazało się, że faktycznie wykryto w nich materiał DNA, jednak w tak śladowej ilości, że jest niemożliwa jego identyfikacja. Nie wiadomo nawet czy to ludzkie DNA.
       Sąd zwrócił się do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku o ponowne przebadanie próbek. Termin złożenia ekspertyzy upływa 31 marca.
       - W sprawie pojawiły się również dowodowe wnioski osobowe, czyli sąd przesłuchuje kolejnych świadków, m.in. dziennikarkę, która miała być w posiadaniu informacji dotyczących unicestwienia tych dwóch biznesmenów – mówi sędzia Zientara. – Porównywane są także ślady na broni i amunicji z DNA oskarżonych. Tu uzupełniona musi zostać opinia kryminalistyczna.
       Jak więc widać proces „Kulawego” i jego gangu - największy w elbląskim sądzie i raczej najstarszy, a na pewno najdroższy – nie zmierza ku końcowi. Czas płynie, koszty rosną, a tajemnica zaginięcia dwóch szczecińskich biznesmenów nadal pozostaje niewyjaśniona. Zaginięcie mężczyzn w czerwcu 2003 r. zgłosiły ich żony (one też są oskarżycielkami posiłkowymi w procesie). Mieli oni pojechać do miejscowości Kisielice (woj. warmińsko-mazurskie), właśnie do Jana R. Ich ciał nie odnaleziono do dziś.
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Prawo i porządek

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama