UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Okradł nawet matkę i babcię

 
Elbląg, Okradł nawet matkę i babcię

Policjanci kryminalni zatrzymali 31-letniego mężczyznę, który podając się za inkasenta zakładu energetycznego okradł 85-letniego mężczyznę. Sprawca wykorzystał znajomość procedur stosowanych przez pracowników zakładu, gdyż obserwował przy pracy ojca, który sam był inkasentem. Mężczyzna okradł wcześniej swoją babcię i matkę. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

31-letni Stanisław L. został zatrzymany w miniony poniedziałek. Wczoraj (13 listopada) przyznał się do kradzieży i usłyszał zarzuty. Mężczyzna pomagał ojcu spisywać liczniki. 31 października br. zapukał do mieszkania 85-latka przy ulicy Jaszczurczego w Elblągu. Spisał licznik i oświadczył, że za energię należy się 100 zł. Staruszek zapytał czy może to zrobić na miejscu, następnie wyciągnął z szafy kopertę z pieniędzmi i poszedł rozmienić banknot do sąsiada. Złodziej wykorzystał okazję i zabrał kopertę, w której było 950 zł. Po powrocie pokrzywdzonego sprawca już nie był zainteresowany banknotem stuzłotowym i błyskawicznie wyszedł. Pieniądze wydał na własne potrzeby.
       Jak się okazało, to nie jedyna kradzież na jego koncie. Wcześniej, bo 9 i 11 października br. dwukrotnie „odwiedził” jeden z marketów drogeryjnych przy ulicy Brzozowej. Stamtąd ukradł perfumy o wartości 450 zł. 21 października ukradł swojej babci telefon komórkowy nokia o wartości 100 zł, który sprzedał w lombardzie. Dwa dni później ponownie odwiedził sklep drogeryjny, tym razem przy al. Grunwaldzkiej. Wyniósł perfumy o wartości 400 zł, które sprzedał przypadkowemu przechodniowi. Nie cofnął się również, aby okraść matkę. 25 października ukradł jej telefon komórkowy sony ericsson o wartości 500 zł, który również sprzedał w lombardzie. Policjanci odzyskali aparat.
       Stanisław L. odpowie teraz za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
      
Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama