Oszustwo „na strażaka”
Kolejni oszuści grasują w Elblągu i okolicach. Podając się za strażaków, kontrolują stan gaśnic w firmach i instytucjach. I każą sobie płacić kilkadziesiąt złotych za nowy, według nich zgodny z wymogami straży, sprzęt przeciwpożarowy.
Sygnały o dziwnych kontrolach dotarły do elbląskich strażaków, którzy apelują do mieszkańców, by uważali na oszustów.
– Gaśnice muszą być poddawane okresowej legalizacji, ale robią to specjalistyczne firmy. My nie wydajemy żadnych certyfikatów, nie możemy też kwestionować legalizacji gaśnic – mówi Przemysław Siagło, rzecznik prasowy elbląskich strażaków. – Funkcjonariusze muszą mieć upoważnienie do kontroli, aktualną legitymację, są w umundurowaniu polowym lub wyjściowym. Poza tym kontrola, której termin wcześniej umawiamy, nie dotyczy zwykle jednej sprawy, np. gaśnic, ale jest kompleksowa.
To kolejny przypadek oszustw „na funkcjonariusza”. W październiku policjanci zatrzymali osoby, które kontrolowały mieszkania, podając się za strażników granicznych.
W sprawie pseudostrażaków na policję nie zgłosiła się jeszcze żadna z poszkodowanych osób.
– Gaśnice muszą być poddawane okresowej legalizacji, ale robią to specjalistyczne firmy. My nie wydajemy żadnych certyfikatów, nie możemy też kwestionować legalizacji gaśnic – mówi Przemysław Siagło, rzecznik prasowy elbląskich strażaków. – Funkcjonariusze muszą mieć upoważnienie do kontroli, aktualną legitymację, są w umundurowaniu polowym lub wyjściowym. Poza tym kontrola, której termin wcześniej umawiamy, nie dotyczy zwykle jednej sprawy, np. gaśnic, ale jest kompleksowa.
To kolejny przypadek oszustw „na funkcjonariusza”. W październiku policjanci zatrzymali osoby, które kontrolowały mieszkania, podając się za strażników granicznych.
W sprawie pseudostrażaków na policję nie zgłosiła się jeszcze żadna z poszkodowanych osób.
kojot