Papierosy ukryte w butli z gazem
Rosjanka, Marina B. próbowała dziś (19 marca) w nocy przewieźć przez przejście graniczne w Gronowie papierosy ukryte w butli gazowej. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo, jak twierdzą celnicy, takie rzeczy się zdarzają, ale w butli była i kontrabanda i gaz.
- Wykorzystywanie butli z gazem, jako miejsce ukrycia przemycanego towaru obserwujemy stosunkowo często – twierdzą celnicy. - Jeszcze jakiś czas temu stosowano butle-atrapy, które wypełniały tylko papierosy. Gdy ten sposób ukrywania kontrabandy przestał być skuteczny przemytnicy zaczęli butle przerabiać tak, by pomieściły i gaz i papierosy.
I właśnie z takim przypadkiem zetknęli się dziś w nocy funkcjonariusze celni na przejściu w Gronowie. Na „zielony pas” zajechał VW Transporter, prowadzony przez Marinę B., mieszkankę obwodu kaliningradzkiego. Do kontroli samochodu użyto psa, który wskazał, że w butli gazowej ukryte są papierosy. Do pracy przystąpił celnik posiadający specjalne uprawnienia do obsługi instalacji gazowych. Odciął dopływ gazu, a następnie butlę prześwietlił. Obraz potwierdził iż butla ma podwójny płaszcz, a w nim schowano papierosy. By dostać się do skrytki funkcjonariusz pracował 3 godziny, a niezbędne okazało się dorobienie specjalnego kluczyka. Celnik nie przerwał pracy mimo, iż Rosjanka wciąż zapewniała o swojej niewinności, zaklinając się nawet na zdrowie własnego dziecka. Ostatecznie funkcjonariusz odkręcił reduktor, pod którym ukryto przemyt – w sumie około 400 paczek papierosów wartych ponad 1600 złotych.
Wobec Rosjanki wszczęto sprawę karną, zaś samochód zatrzymano. Jako, że tego rodzaju przeróbki stanowią realne zagrożenie nie tylko dla dokonujących kontroli na granicy, ale też dla osób postronnych - tak na przejściu jak i na drogach - wprowadzono w takich sytuacjach rygorystyczne procedury. Obecnie wszystkie samochody z przerobionymi butlami gazowymi są przez celników konfiskowane.
I właśnie z takim przypadkiem zetknęli się dziś w nocy funkcjonariusze celni na przejściu w Gronowie. Na „zielony pas” zajechał VW Transporter, prowadzony przez Marinę B., mieszkankę obwodu kaliningradzkiego. Do kontroli samochodu użyto psa, który wskazał, że w butli gazowej ukryte są papierosy. Do pracy przystąpił celnik posiadający specjalne uprawnienia do obsługi instalacji gazowych. Odciął dopływ gazu, a następnie butlę prześwietlił. Obraz potwierdził iż butla ma podwójny płaszcz, a w nim schowano papierosy. By dostać się do skrytki funkcjonariusz pracował 3 godziny, a niezbędne okazało się dorobienie specjalnego kluczyka. Celnik nie przerwał pracy mimo, iż Rosjanka wciąż zapewniała o swojej niewinności, zaklinając się nawet na zdrowie własnego dziecka. Ostatecznie funkcjonariusz odkręcił reduktor, pod którym ukryto przemyt – w sumie około 400 paczek papierosów wartych ponad 1600 złotych.
Wobec Rosjanki wszczęto sprawę karną, zaś samochód zatrzymano. Jako, że tego rodzaju przeróbki stanowią realne zagrożenie nie tylko dla dokonujących kontroli na granicy, ale też dla osób postronnych - tak na przejściu jak i na drogach - wprowadzono w takich sytuacjach rygorystyczne procedury. Obecnie wszystkie samochody z przerobionymi butlami gazowymi są przez celników konfiskowane.
oprac. A