Pobił przechodnia bez powodu

Policjanci patrolujący miasto zatrzymali 30-letniego mężczyznę, który chwilę wcześniej bez powodu zaczepiał, a następnie pobił przechodnia. Miejsce w radiowozie znalazło się także dla dwójki jego znajomych. Wszyscy byli pijani. Noc spędzili w Pogotowiu Socjalnym. Napastnik, gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut uszkodzenia ciała. Teraz odpowie za to przed sądem.
Zdarzenie miało miejsce wczoraj (12 listopada) około godziny 16 w okolicach skrzyżowania ul. Wiejskiej i Obrońców Pokoju.
- 50-letni mężczyzna szedł wraz z żoną chodnikiem, gdy nagle podeszły do nich trzy osoby: dwóch mężczyzn i kobieta – relacjonuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Jeden z mężczyzn, bez powodu, uderzył 50-latka w twarz, a gdy ten przewrócił się, napastnik zaczął go kopać. Żonę poszkodowanego w tym czasie zaczepiała słownie kobieta, która była w towarzystwie mężczyzn.
- Napastnik wraz z dwójka znajomych oddalił się, natomiast napadnięty 50-latek powiadomił o zdarzeniu policję – kontynuuje sierżant Nowacki. - Funkcjonariusze z patrolu, gdy przyjechali na miejsce sprawdzili okoliczne ulice. Za jednym z budynków natrafili na odpowiadającą rysopisowi grupę osób, co więcej, rozpoznał ich sam poszkodowany.
Policjanci zatrzymali agresorów. Sprawcą okazał się być 30-letni Mariusz S. Pozostała dwójka to 29-letnia kobieta, która miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie oraz jej, również nietrzeźwy, 31-letni kompan. Wszyscy spędzili noc w Pogotowiu Socjalnym. 30-latek, gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzut uszkodzenia ciała powyżej siedmiu dni. Teraz odpowie za to przed sądem. Może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności.
- 50-letni mężczyzna szedł wraz z żoną chodnikiem, gdy nagle podeszły do nich trzy osoby: dwóch mężczyzn i kobieta – relacjonuje sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Jeden z mężczyzn, bez powodu, uderzył 50-latka w twarz, a gdy ten przewrócił się, napastnik zaczął go kopać. Żonę poszkodowanego w tym czasie zaczepiała słownie kobieta, która była w towarzystwie mężczyzn.
- Napastnik wraz z dwójka znajomych oddalił się, natomiast napadnięty 50-latek powiadomił o zdarzeniu policję – kontynuuje sierżant Nowacki. - Funkcjonariusze z patrolu, gdy przyjechali na miejsce sprawdzili okoliczne ulice. Za jednym z budynków natrafili na odpowiadającą rysopisowi grupę osób, co więcej, rozpoznał ich sam poszkodowany.
Policjanci zatrzymali agresorów. Sprawcą okazał się być 30-letni Mariusz S. Pozostała dwójka to 29-letnia kobieta, która miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie oraz jej, również nietrzeźwy, 31-letni kompan. Wszyscy spędzili noc w Pogotowiu Socjalnym. 30-latek, gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzut uszkodzenia ciała powyżej siedmiu dni. Teraz odpowie za to przed sądem. Może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności.
oprac. A