Przed sąd za ścięcie drzewa

Policjanci z Elbląga zatrzymali 17-latka, który piłą motorową ściął rosnące przy ul. Skrzydlatej drzewo. Nie miał oczywiście do tego uprawnień. Z uwagi na fakt, że wartość ściętego drzew przekroczyła 250 zł, „drwal” trafił do policyjnego aresztu. Za swój czyn będzie musiał odpowiedzieć przed sądem.
Wczoraj (22 listopada) rano dyżurny komendy odebrał zgłoszenie o podejrzanym mężczyźnie, który hałasuje piłą motorową wycinając rosnące nieopodal drzewo. Na miejsce pojechał policyjny patrol.
- Okazało się, że 17-letni Bartosz U. nie ma zezwolenia na wycinkę drzew, a mimo wszystko usunął rosnący w pobliżu budynków jesion – mówi sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Mężczyzna w rozmowie z policjantami przyznał się do popełnionego czynu. W związku z tym, że wartość ściętego drzewa przekroczyła 250 złotych, 17-latek trafił do policyjnego aresztu. Teraz odpowie za swój czyn przed sądem.
- Okazało się, że 17-letni Bartosz U. nie ma zezwolenia na wycinkę drzew, a mimo wszystko usunął rosnący w pobliżu budynków jesion – mówi sierż. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Mężczyzna w rozmowie z policjantami przyznał się do popełnionego czynu. W związku z tym, że wartość ściętego drzewa przekroczyła 250 złotych, 17-latek trafił do policyjnego aresztu. Teraz odpowie za swój czyn przed sądem.
oprac. A