Przełom w śledztwie. Kluczowe wyniki badań DNA

We wtorek (27 września) w jednej z podpasłęckich miejscowości zatrzymany został 58-letni Bogdan H. Mężczyzna jest podejrzany o zgwałcenie i zamordowanie 15-letniej dziewczynki, a także o znieważenie jej zwłok. Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Kluczowe w tej sprawie okazały się wyniki badania śladów biologicznych. Dzięki nim wykluczono sprawstwo wcześniej zatrzymanego, innego mężczyzny.
Dziewczynka została znaleziona martwa 20 maja wieczorem w lesie niedaleko domu (gmina Rychliki). Wstępnie, jako przyczynę śmierci podano uduszenie. Sekcja zwłok potwierdziła tę tezę, jak również to, że 15-latka została zgwałcona.
Policjanci najpierw wytypowali i zatrzymali 64-letniego mieszkańca gminy Zalewo, jako podejrzanego o dokonanie tej zbrodni. Mężczyzna przyznał się do winy, ale w prokuraturze wszystkiemu zaprzeczył. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Przełom w śledztwie nastąpił po badaniach śladów DNA.
- Badania śladów biologicznych pozwoliły wykluczyć udział podejrzanego w zbrodni, a wskazać na inną osobę -mówi prokurator Jolanta Rudzińska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Elblągu. - Od początku braliśmy pod uwagę inny przebieg zdarzenia i innego sprawcę bądź sprawców. Było wiadomo, że musimy szukać dalej. Niepodważalnym dowodem są wyniki badań biologicznych. Postęp w nauce zdecydowanie pomaga śledczym. Te wyniki wykluczyły udział 64-latka, a wskazały na innego mężczyznę, 58-letniego Bogdana H.
- Mężczyzna znał swoją ofiarę, mieszkał w pobliżu - mówi prokurator Rudzińska. - Postawione zostały mu trzy zarzuty: zgwałcenia, zabójstwa i znieważenia zwłok. Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Wczoraj (29 września) sąd zdecydował o umieszczeniu go w trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie. Grozi mu kara dożywocia.
A co z mężczyzną, który był podejrzanym w tej sprawie i cztery miesiące spędził w areszcie?
- Wczoraj wyszedł na wolność - mówi zastępca Prokuratora Rejonowego.
O sprawie morderstwa 15-letniej Eweliny można przeczytać w artykule "Genetyki nie da się oszukać".
Policjanci najpierw wytypowali i zatrzymali 64-letniego mieszkańca gminy Zalewo, jako podejrzanego o dokonanie tej zbrodni. Mężczyzna przyznał się do winy, ale w prokuraturze wszystkiemu zaprzeczył. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Przełom w śledztwie nastąpił po badaniach śladów DNA.
- Badania śladów biologicznych pozwoliły wykluczyć udział podejrzanego w zbrodni, a wskazać na inną osobę -mówi prokurator Jolanta Rudzińska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Elblągu. - Od początku braliśmy pod uwagę inny przebieg zdarzenia i innego sprawcę bądź sprawców. Było wiadomo, że musimy szukać dalej. Niepodważalnym dowodem są wyniki badań biologicznych. Postęp w nauce zdecydowanie pomaga śledczym. Te wyniki wykluczyły udział 64-latka, a wskazały na innego mężczyznę, 58-letniego Bogdana H.
- Mężczyzna znał swoją ofiarę, mieszkał w pobliżu - mówi prokurator Rudzińska. - Postawione zostały mu trzy zarzuty: zgwałcenia, zabójstwa i znieważenia zwłok. Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Wczoraj (29 września) sąd zdecydował o umieszczeniu go w trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie. Grozi mu kara dożywocia.
A co z mężczyzną, który był podejrzanym w tej sprawie i cztery miesiące spędził w areszcie?
- Wczoraj wyszedł na wolność - mówi zastępca Prokuratora Rejonowego.
O sprawie morderstwa 15-letniej Eweliny można przeczytać w artykule "Genetyki nie da się oszukać".
A