Przemycał lekarstwo dla kur
Prawie pół tony leków weterynaryjnych próbował wywieźć z Polski przez przejście graniczne w Gronowie obywatel Litwy.
Wczoraj (18 czerwca) rano do odprawy na pasach służących do wyjazdu z Polski pojawił się Rolandas L., obywatel Litwy. Kierował on samochodem dostawczym mercedes sprinter, należącym do firmy przewozowej z Kaliningradu.
- W czasie odprawy Litwin poinformował celnika, że wiezie używane opony, które kupił w Szczecinie - mówi Ryszard Chudy, rzecznik prasowy Izby Celnej w Olsztynie. - Funkcjonariusz postanowił to sprawdzić i część opon wyjął. Wtedy okazało się, że pod stertą opon znajdują się kartony. Wszystkie wyłożono styropianem, pomiędzy którym umieszczono plastikowe wkłady chłodzące, jakie się stosuje w lodówkach turystycznych.
Celnicy otworzyli kartony i znaleźli w nich leki weterynaryjne - w sumie 418 kg. Były to lekarstwa produkcji francuskiej przeznaczone do leczenia infekcji u drobiu, warte - jak wynikało ze znalezionych faktur - ponad 100 tys. USD.
- Jako że na przewóz przez granicę takiego towaru wymagane są specjalne zezwolenia, a ponadto lekarstwa ukryto przed celnikami, wobec Rolandasa L. wszczęto sprawę karną i za przemyt odpowie on przez polskim sądem - mówi Ryszard Chudy. - Leki zdeponowano w chłodni, a o znalezisku poinformowano nadzór farmaceutyczny.
- W czasie odprawy Litwin poinformował celnika, że wiezie używane opony, które kupił w Szczecinie - mówi Ryszard Chudy, rzecznik prasowy Izby Celnej w Olsztynie. - Funkcjonariusz postanowił to sprawdzić i część opon wyjął. Wtedy okazało się, że pod stertą opon znajdują się kartony. Wszystkie wyłożono styropianem, pomiędzy którym umieszczono plastikowe wkłady chłodzące, jakie się stosuje w lodówkach turystycznych.
Celnicy otworzyli kartony i znaleźli w nich leki weterynaryjne - w sumie 418 kg. Były to lekarstwa produkcji francuskiej przeznaczone do leczenia infekcji u drobiu, warte - jak wynikało ze znalezionych faktur - ponad 100 tys. USD.
- Jako że na przewóz przez granicę takiego towaru wymagane są specjalne zezwolenia, a ponadto lekarstwa ukryto przed celnikami, wobec Rolandasa L. wszczęto sprawę karną i za przemyt odpowie on przez polskim sądem - mówi Ryszard Chudy. - Leki zdeponowano w chłodni, a o znalezisku poinformowano nadzór farmaceutyczny.
A