Przyjdę do was, gdy wytrzeźwieję!
Ponad 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał 53-letni kierowca, który wczoraj (12 października) w Braniewie spowodował kolizję drogową. Niezadowolony z zatrzymania stawiał opór interweniującym policjantom i krzyczał, że sam przyjdzie do komendy za kilka dni, gdy wytrzeźwieje.
53 – letni Edward R. został zatrzymany po godzinie 17 na ulicy Magazynowej w Braniewie. Policjanci postanowili uniemożliwić mu dalszą jazdę, gdyż mężczyzna spowodował kolizję - przy próbie odjechania vw transporterem uderzył w stojące za nim osobowe renault.
- W trakcie policyjnej interwencji okazało się, że kierujący volkswagenem jest nietrzeźwy – informuje Anna Kos z KPP w Braniewie. - Mężczyzna był arogancki i agresywny wobec funkcjonariuszy. Opornie wykonywał wydawane przez nich polecenia. Najpierw nie chciał wyjść z samochodu, a gdy wyszedł, stwierdził, że sam przyjdzie do komendy za trzy lub cztery dni, gdy wytrzeźwieje. Policjanci użyli wobec niego chwytów transportowych i kajdanek.
Edward R. trafił do policyjnego aresztu. W chwili osadzania miał ponad 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za spowodowanie kolizji.
- W trakcie policyjnej interwencji okazało się, że kierujący volkswagenem jest nietrzeźwy – informuje Anna Kos z KPP w Braniewie. - Mężczyzna był arogancki i agresywny wobec funkcjonariuszy. Opornie wykonywał wydawane przez nich polecenia. Najpierw nie chciał wyjść z samochodu, a gdy wyszedł, stwierdził, że sam przyjdzie do komendy za trzy lub cztery dni, gdy wytrzeźwieje. Policjanci użyli wobec niego chwytów transportowych i kajdanek.
Edward R. trafił do policyjnego aresztu. W chwili osadzania miał ponad 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za spowodowanie kolizji.
oprac. A