Rodzinna demolka
Do policyjnej celi trafili ojciec i syn, którzy dziś (12 czerwca) w nocy, po pijanemu, demolowali samochody przy ul. Poprzecznej. Przebili opony w czterech autach oraz wyrwali słuchawkę z aparatu w budce telefonicznej.
Przed godziną pierwszą w nocy oficer dyżurny skierował patrol w rejon ulicy Poprzecznej. Drogą szli dwaj mężczyźni, którzy zostali wskazani przez zgłaszających jako sprawcy zniszczenia mienia.
- Na szlaku wędrówki mężczyzn policjanci zastali uszkodzone samochody oraz zdemolowaną budkę telefoniczną - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Ucierpiał opel, polonez, daewoo oraz volkswagen. Auta miały przebite opony. Natomiast z budki telefonicznej na skrzyżowaniu ulic Krakusa i Porzecznej wyrwana została słuchawka. Policjanci ustalili, że oprócz dwóch zatrzymanych był jeszcze trzeci sprawca - dodaje Jakub Sawicki. - Według relacji świadków do mężczyzny przyjechała karetka pogotowia. Na jej widok mężczyzna prawdopodobnie poczuł się lepiej, bowiem ukradł z niej maskę tlenową, a następnie uciekł. Policjanci znają już personalia złodzieja.
Ojciec i syn, dobrze znani elbląskiej policji, trafili do policyjnego aresztu. Obydwaj byli pijani. 44-letni Krzysztof S. oraz 20-letni Łukasz S. usłyszą zarzuty zniszczenia mienia. Grozi im kara do 5 lat więzienia.
- Na szlaku wędrówki mężczyzn policjanci zastali uszkodzone samochody oraz zdemolowaną budkę telefoniczną - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Ucierpiał opel, polonez, daewoo oraz volkswagen. Auta miały przebite opony. Natomiast z budki telefonicznej na skrzyżowaniu ulic Krakusa i Porzecznej wyrwana została słuchawka. Policjanci ustalili, że oprócz dwóch zatrzymanych był jeszcze trzeci sprawca - dodaje Jakub Sawicki. - Według relacji świadków do mężczyzny przyjechała karetka pogotowia. Na jej widok mężczyzna prawdopodobnie poczuł się lepiej, bowiem ukradł z niej maskę tlenową, a następnie uciekł. Policjanci znają już personalia złodzieja.
Ojciec i syn, dobrze znani elbląskiej policji, trafili do policyjnego aresztu. Obydwaj byli pijani. 44-letni Krzysztof S. oraz 20-letni Łukasz S. usłyszą zarzuty zniszczenia mienia. Grozi im kara do 5 lat więzienia.
A