Rozbójnicy w areszcie
Dwaj elblążanie: 25-letni Dawid K. oraz 23-letni Kamil P. trafili do aresztu za rozboje. Napadli na młodych chłopaków i zabrali im telefony komórkowe. Teraz grozi im kara nawet do 12 lat więzienia.
22 września przy ulicy Nitschmana 25-letni Dawid K. oraz 23-letni Kamil P. podeszli do 15-latka.
- Najpierw próbowali wyrwać chłopakowi z kieszeni telefon komórkowy, następnie jeden z nich uderzył go w twarz i z zabranym telefonem udali się na przystanek autobusowy – mówi Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Mężczyźni wsiedli do autobusu i pojechali w kierunku ulicy Płk. Dąbka. Policjanci pojechali na miejsce zdarzenia, a następnie z pokrzywdzonym 15-latkiem i świadkami rozboju udali się na ulicę Płk. Dąbka. Tam inny patrol zatrzymał już sprawców.
- Mężczyźni wysiedli z autobusu i na widok funkcjonariuszy próbowali uciec – mówi Justyna Grzeczka. - Jeden z nich wyrzucił skradziony telefon komórkowy w krzaki. 15-latek rozpoznał swój telefon i sprawców. Wówczas Prokuratura Rejonowa w Elblągu zastosowała wobec mężczyzn dozory policji.
W międzyczasie do elbląskiej komendy zgłosił się 16-letni chłopak, który zgłosił, że 17 września między ulicą Obrońców Pokoju a Browarną zaczepili go dwaj mężczyźni i zastawili mu drogę. Jeden z nich trzymał 16-latka za rękę, a drugi w tym czasie przeszukał mu kieszenie. Napastnicy grozili chłopcu, że go pobiją i zabrali mu telefon komórkowy.
- Na podstawie zebranych informacji policjanci ustalili, że skradziony 16-latkowi telefon znajduje się w jednym z elbląskich lombardów – mówi Justyna Grzeczka. - Ponadto ustalili sprawców rozboju. Po raz kolejny okazali się nimi 25-letni Dawid K. oraz 23-letni Kamil P.
Funkcjonariusze zatrzymali 25-laltka pod koniec września. Na początku października Sąd Rejonowy w Elblągu aresztował mężczyznę na trzy miesiące. W miniony piątek (24 października) w ręce policjantów trafił drugi ze sprawców - 23-letni Kamil P. Ten młody mężczyzna kolejne trzy miesiące także spędzi w areszcie. Wcześniej był już wielokrotnie karany m.in. za kradzieże i włamania.
Aresztowanym mężczyznom, zgodnie z Kodeksem Karnym, grozi teraz kara nawet do 12 lat więzienia.
- Najpierw próbowali wyrwać chłopakowi z kieszeni telefon komórkowy, następnie jeden z nich uderzył go w twarz i z zabranym telefonem udali się na przystanek autobusowy – mówi Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Mężczyźni wsiedli do autobusu i pojechali w kierunku ulicy Płk. Dąbka. Policjanci pojechali na miejsce zdarzenia, a następnie z pokrzywdzonym 15-latkiem i świadkami rozboju udali się na ulicę Płk. Dąbka. Tam inny patrol zatrzymał już sprawców.
- Mężczyźni wysiedli z autobusu i na widok funkcjonariuszy próbowali uciec – mówi Justyna Grzeczka. - Jeden z nich wyrzucił skradziony telefon komórkowy w krzaki. 15-latek rozpoznał swój telefon i sprawców. Wówczas Prokuratura Rejonowa w Elblągu zastosowała wobec mężczyzn dozory policji.
W międzyczasie do elbląskiej komendy zgłosił się 16-letni chłopak, który zgłosił, że 17 września między ulicą Obrońców Pokoju a Browarną zaczepili go dwaj mężczyźni i zastawili mu drogę. Jeden z nich trzymał 16-latka za rękę, a drugi w tym czasie przeszukał mu kieszenie. Napastnicy grozili chłopcu, że go pobiją i zabrali mu telefon komórkowy.
- Na podstawie zebranych informacji policjanci ustalili, że skradziony 16-latkowi telefon znajduje się w jednym z elbląskich lombardów – mówi Justyna Grzeczka. - Ponadto ustalili sprawców rozboju. Po raz kolejny okazali się nimi 25-letni Dawid K. oraz 23-letni Kamil P.
Funkcjonariusze zatrzymali 25-laltka pod koniec września. Na początku października Sąd Rejonowy w Elblągu aresztował mężczyznę na trzy miesiące. W miniony piątek (24 października) w ręce policjantów trafił drugi ze sprawców - 23-letni Kamil P. Ten młody mężczyzna kolejne trzy miesiące także spędzi w areszcie. Wcześniej był już wielokrotnie karany m.in. za kradzieże i włamania.
Aresztowanym mężczyznom, zgodnie z Kodeksem Karnym, grozi teraz kara nawet do 12 lat więzienia.
A