To będzie gruba książka

Do końca marca potrwa sporządzanie uzasadnienia wyroku w sprawie tzw. gangu „Kulawego”. – To będzie bardzo gruba książka – stwierdza sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
Proces zorganizowanej grupy przestępczej, której szefem był Jan R. pseudonim „Kulawy” toczył się przed elbląskim sądem od 2006 r. Na ławie oskarżonych zasiadło kilkanaście osób (w tym także żona Jana R. i jego krewni). Lista zarzutów była bardzo długa, m.in. zabójstwa, handel narkotykami, przemyt alkoholu i papierosów. Do sprawy zgromadzono blisko 300 tomów akt.
W listopadzie 2009 r., na wniosek głównego oskarżonego, sąd rozpoczął odczytywanie dokumentacji. Trwało to do stycznia 2011 r. Podczas rozpraw, których odbywało się po kilkanaście w miesiącu, „Kulawy” głównie spał, a nawet chrapał (niepełnosprawny oskarżony był przewożony na salę rozpraw z aresztu na łóżku. Był pod stała opieką medyczną). Gdy przyszedł czas na mowy końcowe prokuratora i obrońców głos zabrał także Jan R. Mówił od września do połowy października 2011 r. Wyrok w tym najdłuższym i z pewnością najdroższym procesie w historii elbląskiej Temidy zapadł 31 października.
Sąd uznał za winnych wszystkich 15 oskarżonych. Najsurowszy wyrok – dożywotniego więzienia - usłyszał Jan R. Na karę 15 lat pozbawienia wolności skazani zostali trzej najgroźniejsi członkowie grupy: Marcin K., Radosław H. i Marcin G. Zostali uznani za winnych m.in. zabójstwa dwóch biznesmenów (ciał nie odnaleziono).
Wszystkie strony procesu tzn. oskarżycielki posiłkowe (wdowy po biznesmenach), prokurator, obrońcy, a także sami oskarżeni, wystąpiły o uzasadnienie wyroku na piśmie. Uzasadnienie jest potrzebne do złożenia apelacji.
- Zgodnie z przepisami sąd ma 14 dni na sporządzenie uzasadnienia, jednak nie w tego rodzaju sprawie – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Sprawa jest bardzo poważna, postawiono wiele zarzutów. Trzeba omówić dowody, ustosunkować się do nich, a także do kwalifikacji czynów. Dokumentacja jest rozległa. Sam akt oskarżenia liczy 100 stron. Dlatego właśnie termin na sporządzenie uzasadnienia wyroku został przedłużony do 31 marca 2012 r. – wyjaśnia sędzia Zientara. – To będzie bardzo gruba książka.
W listopadzie 2009 r., na wniosek głównego oskarżonego, sąd rozpoczął odczytywanie dokumentacji. Trwało to do stycznia 2011 r. Podczas rozpraw, których odbywało się po kilkanaście w miesiącu, „Kulawy” głównie spał, a nawet chrapał (niepełnosprawny oskarżony był przewożony na salę rozpraw z aresztu na łóżku. Był pod stała opieką medyczną). Gdy przyszedł czas na mowy końcowe prokuratora i obrońców głos zabrał także Jan R. Mówił od września do połowy października 2011 r. Wyrok w tym najdłuższym i z pewnością najdroższym procesie w historii elbląskiej Temidy zapadł 31 października.
Sąd uznał za winnych wszystkich 15 oskarżonych. Najsurowszy wyrok – dożywotniego więzienia - usłyszał Jan R. Na karę 15 lat pozbawienia wolności skazani zostali trzej najgroźniejsi członkowie grupy: Marcin K., Radosław H. i Marcin G. Zostali uznani za winnych m.in. zabójstwa dwóch biznesmenów (ciał nie odnaleziono).
Wszystkie strony procesu tzn. oskarżycielki posiłkowe (wdowy po biznesmenach), prokurator, obrońcy, a także sami oskarżeni, wystąpiły o uzasadnienie wyroku na piśmie. Uzasadnienie jest potrzebne do złożenia apelacji.
- Zgodnie z przepisami sąd ma 14 dni na sporządzenie uzasadnienia, jednak nie w tego rodzaju sprawie – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Sprawa jest bardzo poważna, postawiono wiele zarzutów. Trzeba omówić dowody, ustosunkować się do nich, a także do kwalifikacji czynów. Dokumentacja jest rozległa. Sam akt oskarżenia liczy 100 stron. Dlatego właśnie termin na sporządzenie uzasadnienia wyroku został przedłużony do 31 marca 2012 r. – wyjaśnia sędzia Zientara. – To będzie bardzo gruba książka.
A