„Towarzyski” interes

Kara do 10 lat więzienia grozi 51-letniemu Andrzejowi S. oskarżonemu o prowadzenie agencji towarzyskiej w Ostródzie i czerpanie korzyści majątkowej z uprawiania nierządu przez kilkanaście kobiet, w tym jedną nieletnią. Jego wspólnikiem miał być Marek Sz., a klientów agencji woził 51-letni taksówkarz. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Elblągu.
Według ustaleń prokuratorów, agencja miała działać od 2006 do 2009 roku w Ostródzie. Prowadził ją 51-letni Andrzej S. Zatrudniał 16 kobiet, w tym jedną nieletnią. Interes się kręcił. Klient płacił 150 złotych za godzinę usługi. Kobiety otrzymywały połowę tej stawki. Resztę brał właściciel agencji.
- Andrzej S. jest oskarżony o to, że zatrudniał i pobierał pieniądze od kobiet za świadczone przez nie usługi seksualne – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Za to grozi kara do 3 lat więzienia. Jednak w związku z tym, że mężczyzna zatrudniał nieletnią, zagrożenie karą jest wyższe – do 10 lat pozbawienia wolności.
Andrzejowi S. postawiono także inne zarzuty: udzielania środków odurzających, posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia oraz pomocy w usunięciu ciąży.
- Miał podać jednej z kobiet środki wczesnoporonne narażając ją na utratę zdrowia – dodaje sędzia Zientara.
Akt oskarżenia obejmuje również wspólnika Andrzeja S. – 50-letniego Marka Sz. Jemu prokuratura postawiła zarzut czerpania korzyści z uprawiania przez inne osoby nierządu.
Na ławie oskarżonych zasiądzie również taksówkarz, który miał wozić klientów agencji.
- W trakcie postępowania główny oskarżony nie przyznawał się do winy – mówi sędzia Dorota Zientara. – Twierdził, że kobiety wynajmowały od niego pokoje. Inni oskarżeni też nie przyznawali się do zarzucanych czynów – dodaje rzeczniczka elbląskiego sądu. – Jednak taksówkarz potwierdził, że Andrzej S. prowadził w Ostródzie agencję towarzyską.
- Andrzej S. jest oskarżony o to, że zatrudniał i pobierał pieniądze od kobiet za świadczone przez nie usługi seksualne – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Za to grozi kara do 3 lat więzienia. Jednak w związku z tym, że mężczyzna zatrudniał nieletnią, zagrożenie karą jest wyższe – do 10 lat pozbawienia wolności.
Andrzejowi S. postawiono także inne zarzuty: udzielania środków odurzających, posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia oraz pomocy w usunięciu ciąży.
- Miał podać jednej z kobiet środki wczesnoporonne narażając ją na utratę zdrowia – dodaje sędzia Zientara.
Akt oskarżenia obejmuje również wspólnika Andrzeja S. – 50-letniego Marka Sz. Jemu prokuratura postawiła zarzut czerpania korzyści z uprawiania przez inne osoby nierządu.
Na ławie oskarżonych zasiądzie również taksówkarz, który miał wozić klientów agencji.
- W trakcie postępowania główny oskarżony nie przyznawał się do winy – mówi sędzia Dorota Zientara. – Twierdził, że kobiety wynajmowały od niego pokoje. Inni oskarżeni też nie przyznawali się do zarzucanych czynów – dodaje rzeczniczka elbląskiego sądu. – Jednak taksówkarz potwierdził, że Andrzej S. prowadził w Ostródzie agencję towarzyską.
A