UWAGA!

W sprawie śmierci dziecka. Ważna druga opinia

Elbląg, W sprawie śmierci dziecka. Ważna druga opinia
(fot. arch. portEl)

Elbląski sąd czeka na opinię biegłych lekarzy z ośrodka w Białymstoku, którzy mają wypowiedzieć się na temat mechanizmu powstania obrażeń, jakie odniósł półtoraroczny Szymonek. Dziecko zmarło pięć lat temu w jednym z mieszkań przy ul. Nowowiejskiej. Do dziś nie udało się ustalić, w jakich okolicznościach doszło do tragedii.

Po raz czwarty elbląski sąd próbuje ustalić, co wydarzyło się w pokoju małego Szymonka. Prokuratura stoi na stanowisku, że do śmierci malca przyczynił się Tomasz M., były partner jego matki, który miał zadać półtorarocznemu chłopczykowi cios w brzuch, co skutkowało zgonem. Mężczyzna upiera się, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, że przewrócił się trzymając Szymonka na ręku i upadając oparł na jego małym brzuszku. Według biegłych, przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia, która wystąpiła na skutek krwotoku do jamy brzusznej z uszkodzonej wątroby oraz stłuczenie serca. Sąd musi ustalić, w jaki sposób doszło do tych obrażeń.
       Biegli z zakresu medycyny sądowej z Akademii Medycznej w Gdańsku wielokrotnie powtarzali swoją opinię. - Obrażenia dziecka powstały na skutek urazu mechanicznego, zadanego z dużą siłą. Było to najprawdopodobniej uderzenie pięścią, choć takie same obrażenia mogłyby powstać, gdyby uraz był zadany nogą. Uwzględniliśmy jeszcze inne możliwości, ale taka wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna – mówił dr Zbigniew Jankowski.
       Zgodnie jednak z zaleceniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, elbląski sąd wystąpi o odrębną opinię, tym razem do biegłych z Białegostoku. - Opinia ta jest niezbędna, by potwierdzić lub zaprzeczyć tej, którą już mamy – tłumaczył sędzia Tomasz Piechowiak, który prowadzi sprawę. Biegli mają sporządzić opinię do 15 marca. Bez niej sprawa nie może ruszyć z miejsca.
       Elbląski sąd wydał już trzy wyroki skazujące w tej sprawie. Ostatni - 7 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności - w październiku 2012 r. - Proces był poszlakowych z uwagi na brak bezpośredniego świadka zdarzenia – uzasadniał wówczas sędzia Rafał Matysiak. – Jednak poszlaki układają się w logiczną całość. Sąd uznał, że Tomasz M. uderzył dziecko, czym spowodował jego śmierć.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Martwimy się o Nasze bezpieczeństwo bo wypuścili Mordercę Trynkiewicza. A tu co się dzieje. Norderca chodzi wolny ????
  • Dlaczego elblaski sad i prokurator wspiera sie nadal opiniami bieglych z Bialegostoku skoro na swoim koncie maja juz kilka nietrafnych ocen? Wiem, ze brakuje bieglych bo nikt nie chce wydawac waznych dla czyjegos zycia opinii za kilka zlotych, ale jesli wiadomo, ze biegli z Bialegostoku juz nie raz zmieniali swoje opinie badz wycofywali sie z nich, to moze warto by nie zlecac im takich prac? No chyba, ze opinia ma byc tylko podkladka na pismie dla wyroku sadu czy dla prokuratora by skierowac akt oskarzenia?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    kukasz(2014-02-17)
  • no jasne ze uderzyl dziecko, byl na zjezdzie po spidzie to go denerwowalo, kazdy kto bral wie o czym mowie, w dodatku znam mariete mieszkalem od urodzenia na nowowiejskiej, jego tez poznalem wiec jestem w temacie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    2
    czwartek(2014-02-19)
Reklama