UWAGA!

Wyłudzali kredyty

W ręce elbląskich policjantów wpadło czterech oszustów, którzy wyłudzali kredyty posługując się fałszywymi zaświadczeniami o zatrudnieniu. Pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczali na zakup sprzętu komputerowego oraz sprzętu RTV.

Najstarszy z oszustów ma 59 lat, najmłodszy zaś 29 lat.
     - Pozyskiwane przez nich kwoty pieniędzy wynosiły około 3-4 tysięcy zł – informuje st. post. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu. - Najwyższą z całej czwórki kwotę wyłudził 36-letni mężczyzna. Było to ponad 5 tysięcy złotych.
     Wyłudzenie kredytu bankowego kwalifikowane jest jako oszustwo i grozi za nie kara nawet do 8 lat więzienia.
oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • a sprzęt potem dostępny w lombardach za pół ceny
  • Przyznają się do winy, dobrowolnie poddadzą się karze i dostaną rok w zawieszeniu. Albo mniej. Czym tu się chwalić Panowie Policjanci?
  • nie takie miliony kradna w rzadzie i nie siedza
  • A co powiecie na sytuację kiedy to najstarszy z nich jest ojcem i prowadzi własny zakład mechaniki pojazdowej. W zakładzie tym pomagają mu trzej synowie pracując w nim po 8 godz. dziennie. Pomagają w ten sposób rodzinie. Mają dach nad głową i miskę. Nie mogą znależć pracy. Mogą wyjechać na zmywak do Irlandii ale mają nadzieję na lepsze jutro w Elblągu i zostają. Jeden chce kupić sobie telewizor, drugi komputer a trzeci krajalnicę do chleba. Ojciec wystawia im zaświadczenia o zatrudnieniu w jego firmie w której nota bene pracują lecz bez zarejestrowania. Nie znają prawa i nie wiedzą, że można to kwalifikować jako przestępstwo. Kredyty zostają spłacone przed czasem. Czy uważacie, że to przestępstwo{nie mówię tu o literze prawa, gdyż pod literę prawa można wszystko podciągnąć}?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Temida(2009-01-24)
  • tak ja uwazam ze to przestepstwo
  • A moim zdaniem nie. Zyjemy w trudnych czasach w których trzeba sobie jakoś radzić. jeśli nie robimy nikomu krzywdy, nie uszczuplamy niczyjego majątku, nie ma poszkodowanych to gdzie tu może być mowa o przestępstwie. Przepisy prawa stworzyli ludzie po to by chronić siebie tzn ludzi, mienia, majątku itp. W przypadku opisanym przez Temidę nie widzę żadnej szkody dla kogokolwiek ani czegokolwiek oprócz szkody dla litery prawa. A to nie litery czy przepisy mają być chronione prawem. Najważniejszy jest człowiek. Stosując literę prawa można bez trudu zniszczyć człowieka chroniąc sam przepis prawa, który to przepis kolejny rząd lub zakręt historii zmieni lub zlikwiduje uznając za anachronizm.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Robcio(2009-01-24)
  • A ty Robcio naiwnie sadzisz, ze oni kiedykolwiek splaca te kredyty? Gdzie ty zyjesz? No ale oczywiscie banki mozna okradac, przeciez nie robi sie w ten sposob nikomu krzywdy.
  • Temida nie pisała o elblążanach tylko podała przykład teoretyczny lecz możliwy do zaistnienia. Kolejność zdarzeń taka:zaświadczenie o zatrudnieniu, kredyt, spłacenie przed czasem i i wyrok po dwóch latach od zdarzenia bo ktoś przypadkiem wyszperał w Biurze Informacji Kredytowej takie zaświadczenie i przesłał np. policji. Nikt na tym nie stracił a wszyscy zyskali-łącznie z bankiem. Do tego dodajmy nieświadomość przepisów prawa ewentualnego sprawcy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Robcio(2009-01-25)
  • Jaki zakład mechaniki?Podać ulice?
  • Nijak nie mogę Cię zrozumieć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Robcio(2009-01-26)
  • do 8 lat. .. chyba w wypadku jak kredyty będą na dużo większą kwotę. .. standardowo dostaną naprawienie szkody na rzecz banku (czyli kwotę towaru bądź kredytu) co i tak nie zwolni ich od spłaty pozostałej części kredytu (jeżeli nie był spłacony) a do tego termin naprawienia szkody który wyniesie od roku do trzech lat (tak średnio sądy dają) a potem do 2 lat więzienia jeżeli nie spłacą, do tego może dojść grzywna, kurator. Jeżeli to był wyłudzenia to oznacza że zaciągnęli kredyt z zamiarem niespłacenia go czyli nie pojawiła się ani jedna spłata w banku. Jeżeli by spłacali w terminie to raczej nikt by się nie doszukał że zaświadczenie jest sfałszowane.
Reklama