UWAGA!

Zabili dla pieniędzy

Do Sądu Okręgowego w Elblągu trafił akt oskarżenia przeciwko czworgu młodym ludziom, oskarżonym o brutalne zabójstwo wędkarza z Małdyt. Ostrzegamy, że opisywane w artykule sceny są drastyczne.

Ta makabryczna zbrodnia miała miejsce w czerwcu ubiegłego roku w miejscowości Matyty w gm. Zalewo. Młodzi ludzie zamordowali człowieka, ponieważ zabrakło im pieniędzy. Prokuratura oskarżyła o morderstwo mieszkańców Śląska: Artura R., Grzegorza O., Piotra G. i Beatę T.
     Młodzi ludzie przyjechali wypoczywać nad jezioro. Z ustaleń prokuratury wynika, że przez pierwszych kilka dni posiadali zdobyte wcześniej pieniądze. Piotr G. ukradł 15 tysięcy swojemu ojcu. Jednak po kilkudniowym pobycie nad jeziorem okazało się, że pieniędzy zaczyna brakować.
     Przyszli zabójcy postanowili ukraść Opla Cadetta, którym wędkujący w okolicach Bogusław Z. przyjechał nad jezioro. Młodzi ludzie zaopatrzyli się w noże. Uzgodnili, że ogłuszą mężczyznę butelką od szampana, zwiążą i wywiozą do lasu. Tam będą go przetrzymywać do czasu sprzedaży samochodu.
     Zabójcy podeszli do wędkarza i zaproponowali piwo. Sami wcześniej wypili trochę szampana. Mężczyzna w dobrej wierze chciał pokazać im złowioną przez siebie rybę. Gdy schylił się nad wiaderkiem, otrzymał cios butelką w głowę. Później przez prawie pół nocy katowali mężczyznę. Sprawcy zadawali ciosy nożem, kopali, bili. Jeden z nich założył sobie walkmana na uszy i skakał mężczyźnie po głowie. Ranny Bogusław G. uciekał, sprawcy go gonili i zadawali kolejne ciosy. Po morderstwie zwłoki mężczyzny wepchnęli w rurę przepustu wodnego, a samochód ze śladami krwi spalili.
     Jak twierdzi prokuratura, dziewczyna, która uczestniczyła w zajściu, postanowiła zatrzeć ślady morderstwa. Pozbierała przedmioty należące do Bogusława Z.: latarkę, lornetkę i telefon komórkowy i wrzuciła je do jeziora. Następnego dnia – wg prokuratury - wyprała zakrwawione ubrania swoich kolegów.
     Fakt zaginięcia Bogusława Z. zgłosiła policji następnego dnia po zdarzeniu jego żona. Policjanci odkryli ukryte zwłoki i określili miejsce zbrodni. Niedaleko, w pobliskiej miejscowości Mazanki, znaleziono wrak spalonego samochodu. Zatrzymani przez policję młodzi ludzie trafili do aresztu. Podczas zeznań w prokuraturze nie przyznali się do morderstwa i wzajemnie zrzucali na siebie winę. Prokuratura postawiła im zarzut morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara od 12 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Dziewczyna natomiast odpowie za zacieranie śladów przestępstwa. W chwili popełnienia zbrodni sprawcy mieli od 17 do 21 lat. Nikt z nich nie był dotychczas karany. Terminu pierwszej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Elblągu jeszcze nie ustalono.
J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama