Zatrzymali poszukiwanego, gdy jechał… autobusem

34-letni Krzysztof C. był mocno zaskoczony, gdy na przystanku przy ul. Mickiewicza do miejskiego autobusu weszło dwóch policjantów kryminalnych z wydziału poszukiwań osób ukrywających się. Funkcjonariusze swoje kroki skierowali od razu w stronę 34-latka, poszukiwanego 4 listami gończymi. Z autobusu trafił on do policyjnego aresztu. Teraz zostanie przekazany do zakładu karnego, gdzie będzie odbywał karę pozbawienia wolności za popełnione wcześniej przestępstwa.
Krzysztof C. był poszukiwany od 2007 roku za kradzieże oraz rozbój. Mężczyzna liczył na to, że policjanci wiedzą, iż przebywa za granicą kraju i nie będą go szukać na terenie Polski. Przeliczył się jednak. Funkcjonariusze nie mogli go co prawda zastać pod adresami, pod którymi bywał sporadycznie. Ustalili jednak, że we wtorek około godziny 21 będzie jechał autobusem linii nr 11 w stronę ulicy Łęczyckiej. Mężczyzna wsiadł do autobusu przy ul. Płk. Dąbka. Policjanci po uzyskaniu tej informacji, natychmiast przystąpili do działania. Gdy autobus przyjechał na przystanek przy ul. Mickiewicza, kryminalni weszli do autobusu. Mężczyzna miał ze sobą 2 letnie dziecko – policjanci wiedzieli o tym, więc przygotowana była również policjantka, która od razu zajęła się 2-latkiem, a następnie przekazała go matce. 34-latek był zupełnie zaskoczony. Policjantów mógł spodziewać się w domu lub w innym miejscu, w którym np. nocował, jednak takie miejsce jak miejski autobus zaskoczyło go zupełnie, wykorzystali to policjanci. Krzysztof C. był poszukiwany listami gończymi od 2007 roku. Wtedy wydano za nim pierwszy list. 34-latek zakładał, że policjanci myślą, iż jest poza granicami kraju. Teraz mężczyzna trafi do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną mu wcześniej karę.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu