UWAGA!

Zginął w płomieniach

 
Elbląg, Zginął w płomieniach
fot. AD

Sekcja zwłok ofiary pożaru, do którego doszło w Wigilię w Tolkmicku nie wykazała, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. Kompani, którzy obecnie przebywają w areszcie, przyznali, że pobili gospodarza, bo potrzebowali pieniędzy na alkohol, ale go nie zabili. Za usiłowanie rozboju może im grozić kara nawet do 12 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 24 grudnia 2012 r. około godz. 21 w Tolkmicku. Tam podczas akcji gaszenia pożaru budynku, który wybuchł przy ul. Kilińskiego, znaleziono zwęglone zwłoki mężczyzny. Był to 63-letni mieszkaniec tego domu. Jeszcze tej samej nocy policjanci kryminalni zatrzymali dwie osoby: 63-letniego Janusza M. oraz 54-letniego Zbigniewa Ł., którzy pili alkohol z gospodarzem Wigilii. Obaj panowie trafili do policyjnej celi,  a później - decyzją sądu - zostali tymczasowo aresztowani pod zarzutem usiłowania rozboju. Przyznali bowiem, że pobili 63-latka, bo potrzebowali pieniędzy na alkohol.
       Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok mężczyzny, by ustalić przyczynę jego śmierci.
       - Na zwłokach nie było obrażeń, które by wskazywały na inną przyczynę śmierci niż pożar - informuje Jolanta Rudzińska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. - Będą prowadzone jeszcze inne badania, m.in. badanie krwi.
       Prokuratura czeka na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Nadal bowiem nie wiadomo, jak doszło do pożaru w wigilijny wieczór.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama