Znalazły lek(i) na brak gotówki

Właścicielka apteki i jej pracownica dopisywały do zrealizowanych już recept leki refundowane i w ten sposób wyłudziły od Narodowego Funduszu Zdrowia 1 mln 400 tysięcy złotych. Tak ustalili prokuratorzy, a panie się przyznały. Za wyłudzenie mienia o znacznej wartości grozi kara do 10 więzienia.
Przedsiębiorcze farmaceutki działały od stycznia 2006 r. do marca 2010 r. na terenie jednego z miast powiatowych w okręgu elbląskim (chodzi o teren działania Prokuratury Okręgowej).
- Do realizowanych recept dopisywały kolejny lek, najlepiej z wysoką refundacją, o którą występowały do NFZ – mówi prokurator Jerzy Waryszak, szef Wydziału V Śledczego Prokuratury Okręgowej w Elblągu, który prowadzi postępowanie. – W ten sposób sfałszowały blisko 3,5 tysiąca druków i wyłudziły 1 mln 400 tys. zł.
Sprawa wyszła na jaw po kontroli, którą przeprowadził Narodowy Fundusz Zdrowia zaniepokojony dużą ilości sprzedanych w tej aptece leków refundowanych. Z recept wynikało bowiem, że panie sprzedały 474 rodzaje takich leków i blisko 11 tys. 200 opakowań.
- Sprawdzamy czy te leki zostały zdjęte ze stanu apteki i czy były dalej dystrybuowane bądź istniały tylko na papierze – dodaje prokurator Waryszak. - Panie się przyznały pozostaje nam teraz zweryfikowanie tych 3,5 tys. recept.
Za wyłudzenie mienia o znacznej wartości grozi kara do 10 lat więzienia.
- Do realizowanych recept dopisywały kolejny lek, najlepiej z wysoką refundacją, o którą występowały do NFZ – mówi prokurator Jerzy Waryszak, szef Wydziału V Śledczego Prokuratury Okręgowej w Elblągu, który prowadzi postępowanie. – W ten sposób sfałszowały blisko 3,5 tysiąca druków i wyłudziły 1 mln 400 tys. zł.
Sprawa wyszła na jaw po kontroli, którą przeprowadził Narodowy Fundusz Zdrowia zaniepokojony dużą ilości sprzedanych w tej aptece leków refundowanych. Z recept wynikało bowiem, że panie sprzedały 474 rodzaje takich leków i blisko 11 tys. 200 opakowań.
- Sprawdzamy czy te leki zostały zdjęte ze stanu apteki i czy były dalej dystrybuowane bądź istniały tylko na papierze – dodaje prokurator Waryszak. - Panie się przyznały pozostaje nam teraz zweryfikowanie tych 3,5 tys. recept.
Za wyłudzenie mienia o znacznej wartości grozi kara do 10 lat więzienia.
A