Żukiem w rabatki
19-letni Artur O., prowadząc żuka bez prawa jazdy, dachował i wpadł do ogródka jednej z mieszkanek Rogit w gminie Braniewo. Po zdarzeniu on, a także jego dwaj pasażerowie, uciekli.
W sobotę (2 czerwca) dyżurny policji z Braniewa został poinformowany o rozbitym samochodzie marki żuk, który znajdował się w ogródku jednej z mieszkanek Rogit w gminie Braniewo. W samochodzie nie było żadnych osób. Jak ustalili policjanci, samochodem kierował mieszkaniec tej miejscowości, 19-letni Artur O., który zniknął po wypadku.
Niefortunnego kierowcę znaleźli policjanci i odwieźli do szpitala. Miał obrażenia ciała. Ustalono też pasażerów żuka: 13-latka z Braniewa i 16-latka z Rogit. Z wstępnych ustaleń wynika, że 19-latek bez zgody swojego dziadka, właściciela żuka, zabrał samochód. Pojazd odpalił na „krótko”, powodując zwarcie instalacji od stacyjki, i razem z dwójką nieletnich kolegów wybrał się odwiedzić znajomego. W drodze powrotnej na łuku drogi nie zapanował nad pojazdem i, dachując, wpadł do przydomowego ogródka. Artur O. nie miał uprawnień do kierowania, a w dniu wypadku prawdopodobnie pił alkohol. W szpitalu pobrano mu krew do badań na zawartość alkoholu.
Finał sprawy i wysokość kary uzależniona jest od końcowych ustaleń policjantów.
Niefortunnego kierowcę znaleźli policjanci i odwieźli do szpitala. Miał obrażenia ciała. Ustalono też pasażerów żuka: 13-latka z Braniewa i 16-latka z Rogit. Z wstępnych ustaleń wynika, że 19-latek bez zgody swojego dziadka, właściciela żuka, zabrał samochód. Pojazd odpalił na „krótko”, powodując zwarcie instalacji od stacyjki, i razem z dwójką nieletnich kolegów wybrał się odwiedzić znajomego. W drodze powrotnej na łuku drogi nie zapanował nad pojazdem i, dachując, wpadł do przydomowego ogródka. Artur O. nie miał uprawnień do kierowania, a w dniu wypadku prawdopodobnie pił alkohol. W szpitalu pobrano mu krew do badań na zawartość alkoholu.
Finał sprawy i wysokość kary uzależniona jest od końcowych ustaleń policjantów.
A