Pierwszy krok uczyniono
Rozwijające się żywiołowo w kraju kluby młodej inteligencji choć nie uniknęły pewnych błędów, głównie w postaci spłycenia działalności, czy też jej zawężenia, to jednak w poważnej mierze potrafiły wypełnić „pustkę” kulturalną, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 24 sierpnia 1956 r.
Myśl organizowania klubów młodej inteligencji jest coraz bardziej powszechna. Szukanie więc uzasadnienia potrzeby ich istnienia, było by wyważaniem otwartych drzwi. Życie samo odpowiedziało na to pytanie.
Rozwijające się żywiołowo w kraju kluby młodej inteligencji choć nie uniknęły pewnych błędów, głównie w postaci spłycenia działalności, czy też jej zawężenia, to jednak w poważnej mierze potrafiły wypełnić „pustkę” kulturalną, zlikwidować objawy zastoju intelektualnego w mniejszych środowiskach inteligenckich i – co najważniejsze – pobudzić je do społecznego działania.
Trzeba tu jednocześnie podkreślić, kluby te wiążą coraz silniej swoją działalność w dziedzinach prac społecznych i kulturalnych z terenowymi ogniwami Frontu Narodowego, co nadaje im specjalną wartość społeczną.
Jak dotąd Elbląg pod tym względem pozostawał w tyle. Była co prawda garstka zapaleńców, rekrutująca się w głównej mierze z inteligencji technicznej zakładów mechanicznych, ale nie miała ona żadnego poparcia. Dopiero ostatnio, na zaimprowizowanym zebraniu inteligencji różnych zawodów zrobiono pierwszy krok. Wyłoniono koleżeńską komisję programową i postanowiono, że klub będzie działał przy organizacji NOT, która posiada w Elblągu odpowiedni lokal przy ul. Armii Czerwonej.
Projektów jest wiele, większość wartościowych. W najbliższym czasie organizatorzy mają zamiar urządzić wieczorek zapoznawczo-dyskusyjny, na którym prawdopodobnie powstanie oficjalnie klub młodej inteligencji w Elblągu.
Ze swojej strony wyrażamy przekonanie, że Miejski Komitet Frontu Narodowego w Elblągu zainteresuje się tą sprawą i przyjdzie z pomocą organizatorom klubu.
Rozwijające się żywiołowo w kraju kluby młodej inteligencji choć nie uniknęły pewnych błędów, głównie w postaci spłycenia działalności, czy też jej zawężenia, to jednak w poważnej mierze potrafiły wypełnić „pustkę” kulturalną, zlikwidować objawy zastoju intelektualnego w mniejszych środowiskach inteligenckich i – co najważniejsze – pobudzić je do społecznego działania.
Trzeba tu jednocześnie podkreślić, kluby te wiążą coraz silniej swoją działalność w dziedzinach prac społecznych i kulturalnych z terenowymi ogniwami Frontu Narodowego, co nadaje im specjalną wartość społeczną.
Jak dotąd Elbląg pod tym względem pozostawał w tyle. Była co prawda garstka zapaleńców, rekrutująca się w głównej mierze z inteligencji technicznej zakładów mechanicznych, ale nie miała ona żadnego poparcia. Dopiero ostatnio, na zaimprowizowanym zebraniu inteligencji różnych zawodów zrobiono pierwszy krok. Wyłoniono koleżeńską komisję programową i postanowiono, że klub będzie działał przy organizacji NOT, która posiada w Elblągu odpowiedni lokal przy ul. Armii Czerwonej.
Projektów jest wiele, większość wartościowych. W najbliższym czasie organizatorzy mają zamiar urządzić wieczorek zapoznawczo-dyskusyjny, na którym prawdopodobnie powstanie oficjalnie klub młodej inteligencji w Elblągu.
Ze swojej strony wyrażamy przekonanie, że Miejski Komitet Frontu Narodowego w Elblągu zainteresuje się tą sprawą i przyjdzie z pomocą organizatorom klubu.
oprac. Olaf B.