UWAGA!

----

Ciężarówki w Płoskini odcięte od świata

Z Płoskini koło Braniewa nie można wyjechać ciężarówką. Na sytuację skarżą się właściciele okolicznych firm odciętych od świata. Czy zezwolić na niszczenie dróg, czy dopuścić do tragedii ludzi żyjących z transportu ciężkiego? A może jest wyjście z sytuacji?

Na drogach dojeżdżających do Płoskini w powiecie braniewskim nie wolno jeździć pojazdom, których ciężar przekracza 15 ton łącznie z załadunkiem. Problem w tym, że innych dróg tutaj nie ma. Dla prowadzących w okolicy działalność rolniczą, transportową i drzewną oznacza to duże straty, a nawet perspektywę likwidacji firmy.
     - Naszej firmie grozi zamknięcie - martwi się producent drewna kominkowego na eksport Zbigniew Gawron. - Przede wszystkim możemy stracić dużych klientów, korporacje, z którymi współpracujemy od wielu lat.
     Jarosław Kowalski jest rolnikiem prowadzącym firmę transportową: - Obroty w firmie spadły co najmniej o połowę. Nie mogę świadczyć usług dla okolicznych rolników, dowozić nawozów, zbierać zboża.
     Właścicielom firm grożą kary umowne, strata klientów i wyrzucenie z pracy kilkudziesięciu pracowników. Chcą wywiązywać się z umów zawieranych przed postawieniem tu znaku zakazu. Łamią przepisy drogowe i otrzymują mandaty. Firmy spedycyjne już nie chcą z nimi współpracować.
     Rolnik Mirosław Pawlukowski handluje zbożem, nawozami, maszynami rolniczymi. Nie mógł wywieźć swojego zboża, kiedy ceny były wysokie. Stracił 100 zł na każdej tonie. - Są takie przypadki, że przejeżdżające samochody są zawracane z drogi - opowiada.
     Inny mieszkaniec Płoskini został zatrzymany 500 m przed swoim domem. Musiał zawrócić, bo łamał przepisy: - Żwiru nie mogę przywieźć, drzewa nie mogę przywieźć, policja zawsze zatrzyma - mówi.
     Starosta braniewski wydał okolicznym mieszkańcom pozwolenia na przejazd swoimi pojazdami, pomimo że wykraczają one poza dozwoloną masę. Policja jednak ich nie honoruje: zezwolenia są aktualne, ale nieważne, bo według policji starosta nie miał prawa wydać takiego zezwolenia. Prawo dopuszcza wyjątki od zakazu tylko dla pojazdów nienormatywnych, np. kombajnów. A zwykłe ciężarówki muszą przestrzegać zakazu.
     Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie Anna Kos przedstawia problem z punktu widzenia kierowców samochodów osobowych: - Otrzymaliśmy liczne sygnały od mieszkańców, że samochody jeżdżące po tych drogach niszczą nawierzchnię dróg i stanowią zagrożenie dla innych kierujących samochodami osobowymi. Nasze kontrole to nie jest złośliwość, ale egzekwowanie przepisów.
     Na szczęście starosta braniewski Leszek Dziąg rozumie potrzebę kompromisu, dlatego złożył obietnicę: - Do końca lipca zarząd na moje polecenie zweryfikuje wszystkie te ograniczenia tam gdzie się będzie można je poluzować, będzie tabliczka „nie dotyczy mieszkańców, działalności rolniczej”.
     To jednak nie rozwiąże całkowicie problemu. Nie zadowoli ani współpracujących z zewnętrznymi firmami spedycyjnymi, ani nie zalepi dziur na wąskich drogach. Najlepszym rozwiązaniem jest nowa infrastruktura drogowa. Ale starostwo jest za biedne, by samemu temu podołać. Czy znajdą się na to pieniądze?

Najnowsze artykuły w dziale Gospodarka

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • A na terenie Gminy Rychliki można wjeżdżać nawet 50-tonową ciężarówką ! Pojedźcie tam i zobaczcie jak wyglądają drogi dojazdowe do Rychlik i w samych Rychlikach. Miejscowy Tartak i duńska Ffirma Dossche doprowadziły do totalnej ruiny tutejsze drogi i przydałoby się, by dyrekcje tych firm usłyszały pewnego dnia 5% przekleństw na ich temat, którymi sypią m.in. kierowcy autobusów PKS-u jeżdżącydo i w okolice Rychlik. BRAWO WŁADZE PŁOSKINI !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Szoferak(2007-07-18)
  • ale ciemnota na tych wsiach, przecież moga przewozić mniej niż 15 ton za jednym razem i już mają żwir iinne tam, wystrczy użyć szrych komórek ,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    doradca prezesa(2007-07-19)
  • I przeczytać czasem TOTO - co się napisało!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-07-19)
  • i to się nazywa "rozwó jściany wschodniej", ręce opadają, a to taki piękny region - żuczek
  • Ladujcie towary na kombajny :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kokokokoyg(2007-07-19)
  • Ladujcie towary na kombajny :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kokonmbh(2007-07-19)
  • olać zakaz wjazdu, skoro on ma być przyczyną bankructwa - prosta sprawa. lepiej zapłacić 500 zł mandatu niż stracić firme.
Reklama