Przetarg na komunikację miejską do poprawki

Przedłuża się postępowanie przetargowe w sprawie wyboru firm, które w latach 2028-2037 mają wozić Elblążan komunikacją miejską. Sprawą po odwołaniach zainteresowanych spółek zajmowała się nawet Krajowa Izba Odwoławcza. Czekając na jej decyzję otwarcie ofert przesunięto na 14 kwietnia.
Oferty zainteresowanych firm mieliśmy poznać pod koniec stycznia. Zarząd Komunikacji Miejskiej w Elblągu ten termin zmieniał jednak kilkakrotnie, bo po odwołaniach co do treści przetargu, złożonych przez PKS Gostynin i RELOBUS Transport Polska z Torunia, sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej.
Zarzucali oni ZKM m.in. rażąco wysokie i nieproporcjonalne ukształtowanie sposobu naliczania kar umownych, zbyt wysoki poziom kar i niewłaściwe wskaźniki waloryzacji wynagrodzeń dla przewoźników. Domagali się zmian w zapisach ogłoszenia przetargowego.
KIO kilka dni temu wydała orzeczenie w tej sprawie.
- Izba umorzyła w części postępowanie, bo zamawiający uwzględnił część zarzutów, zmienił też częściowo postanowienia SWZ (Specyfikacja Warunków Zamówienia – red.), czyniąc część zarzutów bezprzedmiotowymi, część zarzutów odwołujący wycofali – informuje Agnieszka Trojanowska, rzecznik prasowy Urzędu Zamówień Publicznych, którego częścią jest KIO. - Izba uwzględniła odwołanie w części zarzutów dotyczących limitów waloryzacyjnych, brak przewidzenia zmiany wynagrodzenia w sytuacji wzrostu cen energii elektrycznej, mechanizmu umownego przewidującego dla zamawiającego możliwość obciążania karą umowną kilka razy za to samo zdarzenie oraz niespójności postanowień SWZ z projektowanymi postanowieniami umownymi, które z jednej strony nakazywały zatrudnienie na umowę o pracę, a z drugiej dopuszczały nieograniczoną możliwość posługiwania się podwykonawcami prowadzącymi samodzielną działalność.
A to oznacza, że ZKM będzie musiał dokonać kolejnych zmian w zapisach przetargu. Obecnie wydłużył termin składania i otwarcia ofert do 14 kwietnia, co daje nadzieję, że pracownicy ZKM zdążą zaktualizować postępowanie przetargowe i zgodnie z nowym terminem poznamy oczekiwania potencjalnych wykonawców.
Przypomnijmy, że umowy z nowymi przewoźnikami, wyłonionymi w przetargu, mają obowiązywać od 1 stycznia 2028 do 31 grudnia 2037 r. ZKM wymaga od nich nowych autobusów, z których blisko jedna trzecia ma mieć napęd nisko lub zeroemisyjny. Mają mieć minimum 11,5 metra długości, troje drzwi, być w całości niskopodłogowe, z klimatyzacją, kasownikami umożliwiającymi płacenie kartą, systemem głosowych zapowiedzi przystanków. Na pokład zabiorą 90 pasażerów (miejsca siedzące i stojące) lub 70 (dotyczy autobusów z napędem elektrycznym). Autobusy mają być klasy MAXI, fabrycznie nowe (z maksymalnym przebiegiem 1000 km), od jednego producenta (dopuszcza się, by autobusy z napędem elektrycznym i konwencjonalnym miały różnych producentów).
Zamówienie zostało podzielone na dwie części, w każdym z nich przewidziane jest 1,375 mln wozokilometrów rocznie. Liczba wozokilometrów może się zmieniać +/- 10 proc. w każdym roku.
Potencjalny wykonawca musi zapewnić flotę 13 autobusów z napędem konwencjonalnym i 7 z napędem elektrycznym na każdą część zamówienia (razem 40 autobusów z napędem konwencjonalnym i 14 z elektrycznym). Do tego powinien mieć autobusy rezerwowe (3 z napędem konwencjonalnym, 1 z elektrycznym na każdą część zamówienia), w celu umożliwienia realizacji usługi w razie potencjalnej awarii.