UWAGA!

Strajk w Logstorze

Elbląg, 10 czerwca tego roku pracownicy pikietowali przed bramą zakładu (
10 czerwca tego roku pracownicy pikietowali przed bramą zakładu ( fot.arch.portEl)

W elbląskiej firmie Logstor trwa strajk części załogi, która domaga się wypłaty premii za wypracowane wyniki w roku 2007. - Produkcja została wstrzymana - mówi Andrzej Szatkowski, przewodniczący komisji zakładowej NSZZ „Solidarność”. Natomiast władze spółki zapewniają, że praca przebiega bez większych zakłóceń i apelują do strajkujących o wznowienie rozmów.

Konflikt na linii pracownicy - zarząd spółki trwa od kilku miesięcy. Pracownicy domagają się wypłaty premii za osiągnięte - ich zdaniem bardzo dobre - wyniki finansowe firmy w roku 2007. Są to kwoty rzędu kilku tysięcy złotych na osobę. Pracodawca natomiast twierdzi, że nie ma do tego podstaw prawnych.
     - Cztery miesiące temu weszliśmy w spór zbiorowy z pracodawcą - przypomina Andrzej Szatkowski, przewodniczący komisji zakładowej NSZZ „Solidarność”. - Były rozmowy, rokowania i wreszcie mediacje, które zakończyły się fiaskiem. Pracodawca proponuje 2-4 procentowe podwyżki, a to 1/50 tego, czego chcemy i co - tak uważamy - nam się należy. Od tego zdania pracodawca nie chce odstąpić. Nie przedstawia żadnej innej opcji, po prostu - nie ma dyskusji.
     W efekcie 2 września o godzinie 6 rano w Logstorze rozpoczął się strajk pracowników.
     - Strajkują pracownicy produkcji, ale nie tylko związkowcy, natomiast administracja, księgowość pracują, jak dotychczas - mówi Andrzej Szatkowski. - Stoi jednak hala produkcyjna. Pracownicy przychodzą na teren zakładu, ale żadnych działań nie podejmują. Strajkujemy rotacyjnie, tzn. jedna zmiana schodzi, przychodzi następna.
     Przewodniczący „S” w Logstorze przyznaje jednak, że na hali „kręcą się” jacyś pracownicy. - Pracodawca zatrudnił ludzi z agencji pracy tymczasowej i oni na przykład sprzątają, czyszczą maszyny, ale na tym koniec - wyjaśnia.
     Tam, gdzie następuje przestój w pracy, pojawiają się straty. - - Ale nie u nas - przekonuje Andrzej Szatkowski. - Mamy fantastyczne wyniki, można więc powiedzieć, że pracodawcę stać na strajk. Jest to jednak także wojna nerwów i emocji.
     Przewodniczący „S” w Logstorze zapewnia, że protestujący chcą rozmawiać ze swoim pracodawcą. - W środę 3 września skierowaliśmy do zarządu pismo, w którym prosimy o rozmowy - mówi. - Siedzimy na terenie zakładu, nie pracujemy, ale cały czas myślimy, jak rozwiązać ten konflikt. Otrzymujemy bardzo duże wsparcie z regionu „Solidarności” - dodaje. - W dniu rozpoczęcia strajku na teren zakładu nie został wpuszczony przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „S” Mirosław Kozłowski, a my chcemy, by on, jako strona społeczna, spróbował porozumieć nas z pracodawcą.
     Inne spojrzenie na sytuację przedstawia Ludmiła Kulawik, dyrektor ds. personalnych Logstor Polska sp. z o.o.: - Wczoraj [3 września – red.] z pionu administracyjnego strajkowały dwie osoby na 50 zatrudnionych, zaś z produkcji bezpośredniej i pośredniej 42 osoby na 154 zatrudnionych - przedstawia statystyki. - Wśród osób strajkujących przeważają pracownicy zatrudnieni na czas określony do końca tego sezonu, a także pracownicy leasingowi, a to nie są to pracownicy naszej firmy. Zapewniam, że produkcja nie została przerwana.
     - Taka sytuacja powoduje duże rozdrażnienie pracowników zatrudnionych w firmie od lat, którym zależy na pracy, a którzy najbardziej odczują skutki strajku, któremu są przeciwni - przekonuje Ludmiła Kulawik. - Wczoraj przedłożyli więc panu Szatkowskiemu, stojącemu na czele Komitetu Strajkowego, list otwarty, w którym apelują o „zaprzestanie działań, które mogą spowodować duże straty dla zakładu i odbić się niekorzystnie na wszystkich”. Nie prawdą jest również to, że zarząd spółki nie chce rozmawiać ze strajkującymi. - Nawet wczoraj skierowane zostało pismo do komitetu strajkowego z prośbą o pilne przystąpienie do rozmów.
     Zarząd zaproponował strajkującym porozumienie, w którym czytamy, że pracownicy, którzy je podpiszą, nie zostaną ukarani karą porządkową, otrzymają także wzrost wynagrodzeń o 2-4 proc. „Pracodawca wyraża również gotowość do kontynuowania rozmów w sprawie wynagrodzeń pracowników Logstor Polska w Elblągu w ramach rokowań nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy LOPL”.
     - Jak widać, to Związki Zawodowe nie podejmują konstruktywnego dialogu, a jedynie skupiają się na medialnej stronie akcji, często zapominając o tym, że strajk to tragedia wielu osób - podsumowuje Ludmiła Kulawik.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • coś mi się wydaje, że ktoś cos pokręcił- z tego co wiem to strajkują stali pracownicy, bo niby po co strajkować mają sezonowi, skoro strajk ich nie dotyczy - przecież nie było ich w logstorze w 2007 roku:) a poza tym sezonowi i tak w większości odejdą już wkrótce i nie sądzę by to właśnie oni chcieli jeszcze tracić kasę na bezproduktywne spacerowanie po hali
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    swiadekzukrycia;)(2008-09-04)
  • Prawdą jest że zarówno Związki Zawodowe jak i Zarząd próbuje zamydlić ludziom oczy. Na razie wychodzi to lepiej związkom zawodowym. Najdziwniejsze jest to że strajkują osoby pracujące w firmie od paru miesięcy, nie mające nawet jeszcze umowy na stałe i przede wszystkim osoby, którym nawet gdyby Zarząd ugiął się i wypłacił premie to i tak oni jej nie dostali, ponieważ nie pracowali w tej firmie w zeszłym roku. Strajk o premię, która nie należy się od strony prawnej jest w ogóle bez sensu. Tylko dużo osób strajkujących jest przekonana, że strajkuje o podwyżki. No cóż. .. pozostawię to bez komentarza, po prostu ktoś ludziom wciska ciemnotę. Można mieć tylko nadzieję, że dojdzie do porozumienia i nie odbije się to na pracownikach, którzy chcą pracować, że firma (fabryka) nie zostanie zamknięta.
  • Trudno się dziwić że nie wpuścili kozłowskiego-zaś by kolejna firma ogłosiła upadłość. .Ten facet jedyne co umie robić to mącić, psuć, skłócać. .( taki nasz mały, regionalny jarosław były premier k. )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    antysolidaruch(2008-09-04)
  • dyrektor od sp. personalnych pani Ludmiła Kulawik jak widać kuleje równiez z wiedza na temat co sie dzieje w fabryce i takie obludne i klamliwe wypowiedzi to jedyna zecz ktora potrafi robic TEN zarzad. tylko na tyle ich stać??? folwark???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    jeden z 44(2008-09-04)
  • jacy pracownicy strajkuja z agencji pracy to smieszne. Własnie dzięki nam to ta produkcja jakoś idzie. Jest nas kilku i nikt z nas nie uczestniczy w tym strajku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pracownik agencji(2008-09-04)
  • Co niektórym od tych porozumień sierpniowych to się w głowach poprzewracało. .. Nie podoba się praca/płaca, to się człowiek zwalnia i idzie gdzie indziej! - proste.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Krystus(2008-09-04)
  • Ciekawe Krystus, czy jakbyś miał rodzinę na utrzymaniu i może jeszcze kredyt (ale to raczej norma, że się ma) to byś tak robotą szastał. Jeśli masz - to już to widzę jak rzucasz focha i odchodzisz z pracy "bo ci nie pasuje". .. w tym mieście. .. jaaaasne ps. trzymajcie się chłopaki, walczcie o swoje. trzymam kciuki.
  • Mały strajk, ale WIELKA RZECZ się dzieję przed firmą L. w Elblągu. Wiele osób tego nie dostrzega lub nie chce. Ci ludzie walczą o swoje pieniądze, które dadzą im poczucie godnośco i zapewnią należytą egzystencje. Tak trzymać!
  • Jak zwykle dyrekcja w Logstorze probuje ludzi zgnoic. Chlopaki trzymajcie sie. U nas w Zabrzu dyrekcja ma pelno w majtkach-smierdzi od nich w calym Zabrzu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Operator Logstor Ror Zabrze(2008-09-04)
  • Panie Szczepaniak. Pana czas w Logstorze dobiega końca z powodu epidemi tyfusu. Fabryczka okien PCV czeka na pana powrót. Podobno już podnosi się z upadku po pańskim zarządzaniu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Tyfus z Bydgoszczy(2008-09-04)
  • wypuszczają Kulawik na pierwszy ogień a sami prezesi nie mają śmiałości z odkrytym czołem zająć stanowisko w sporze, parzą ich te premie które otrzymali kosztem pracowników. Wstyd Malinowski, wstyd Kaźmierczyk
  • kto to jest ta Kulawik, a gdzie jest Pani Ola ??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dawny rurarz(2008-09-04)
Reklama