Trzecie podejście do bloków przy Legionów

Firma Ekobud nie rezygnuje z planów budowy osiedla przy ul. Legionów w Elblągu. To już trzecia próba uzyskania zgody samorządu w trybie „lex deweloper”. Czy radni tym razem dadzą inwestorowi zielone światło?
Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Elblągu radni pochylą się nad kolejną propozycją ostródzkiej firmy Ekobud, dotyczącą budowy osiedla mieszkaniowego przy ul. Legionów. To już trzecie podejście do tej kontrowersyjnej inwestycji – za pierwszym razem inwestor wycofał wniosek, za drugim (w czerwcu tego roku) radni nie wyrazili zgody. Pozwolenie samorządu jest tu niezbędne, gdyż inwestor chce skorzystać z procedury „lex deweloper”.
Ekobud chciałby zbudować dwa budynki ośmiokondygnacyjne oraz jeden pięciokondygnacyjny z wielopoziomowymi garażami. W kompleksie powstałoby od 230 do 280 mieszkań o łącznej powierzchni od 12 do 16 tys. mkw. Inwestor przewidział maksymalną wysokość budynków na 24 metry oraz wskaźnik 1,3 miejsca postojowego na jeden lokal.
W nowym wniosku pojawiły się istotne korekty:
- Nowa sieć kanalizacji deszczowej: Planowana jest budowa infrastruktury technicznej odprowadzającej wodę z punktu zlewni przy ul. Fromborskiej (poprzez ulice Winnicką, Częstochowską i ks. Tylutkiego). To kluczowa zmiana, której brakowało w poprzednim projekcie.
- Korekta wysokości bloków: W poprzedniej wersji deweloper planował dwa bloki dziewięciokondygnacyjne i jeden czterokondygnacyjny.
Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna pozytywnie zaopiniowała planowaną inwestycję. Do Urzędu Miejskiego wpłynęły też cztery opinie i jedno uzgodnienie – żadne z nich nie było negatywne.
Zdecydowanie mniej entuzjazmu wykazują sąsiedzi planowanego osiedla. Do ratusza wpłynęło aż 150 pism z uwagami krytycznymi, z których część została podpisana przez wielu mieszkańców naraz.
Główne zarzuty dotyczą:
- Niezgodności projektu z obowiązującym Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (co jednak umożliwia sama ustawa „lex deweloper”),
- zwiększenia uciążliwości komunikacyjnych w rejonie ulic Legionów, Częstochowskiej i Królewieckiej,
- obciążenia infrastruktury społecznej (brak miejsc w okolicznych szkołach i przedszkolach),
- ograniczenia terenów zieleni naturalnej oraz pogorszenia komfortu życia w sąsiednich budynkach (hałas, przesłanianie i zacienianie mieszkań).
To analogiczne zastrzeżenia do tych, które mieszkańcy składali przy poprzednim wniosku dewelopera.
Jaka będzie decyzja elbląskich radnych, dowiemy się na sesji 5 listopada. W przypadku ponownego odrzucenia wniosku, inwestor nie będzie mógł już skorzystać z możliwości, jakie dawało „lex deweloper”, gdyż przepisy tej ustawy wygasły.