UWAGA!

W 2015 łódką do Antwerpii?

Elbląg, W 2015 łódką do Antwerpii?

W Holandii 40 procent transportu stanowi transport wodny, w Polsce - zaledwie 0,6 procenta. O szansach na realizację Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70 z Antwerpii do Kłajpedy przez północną Polskę z członkiem Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego Grzegorzem Nowaczykiem rozmawia Piotr Derlukiewicz.

W sieci europejskich śródlądowych szlaków wodnych trzy przechodzą przez obszar Polski. Najdłuższy z tych trzech, nazwany E-70 - z Antwerpii, przez Berlin, Zalew Wiślany, Kaliningrad do Kłajpedy - przebiega rzekami i kanałami sześciu polskich województw: lubuskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Ponad dwa lata temu marszałkowie tych województw postanowili zorganizować forum trwałej współpracy na rzecz E-70. Pierwsze spotkanie marszałków odbyło w listopadzie 2007 r. w Gniewie w woj. pomorskim, drugie - w kwietniu tego roku w Smolnikach w Wielkopolsce, trzecie - 25 i 26 lipca w Kadynach. W Kadynach marszałkowie sześciu województw zadeklarowali opracowanie projektu programu dostosowania polskiego odcinka E-70 do parametrów II klasy technicznej oraz wstępnego studium wykonalności dla tego projektu.
     
     Piotr Derlukiewicz: Jakie są szanse realizacji tego projektu? Było już wiele świetnych pomysłów, których nie udało się przeprowadzić.
     Grzegorz Nowaczyk, członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego (jedyny elblążanin w Zarządzie) odpowiedzialny m.in. za kwestie związane z transportem: Myślę, że ten projekt ma duże szanse i to z kilku powodów. Po pierwsze, droga śródlądowa E-70 w Polsce jest tylko częścią drogi międzynarodowej, która na terenie Belgii, Holandii i Niemiec jest drożna i jest wykorzystywana w zakresie przewozu ludzi, przewozu towarów, ale nie tylko. Jak się dowiedzieliśmy podczas konferencji w Kadynach od przedstawiciela Holandii, tam wokół drogi śródlądowej jest cała masa produktów turystycznych, łącznie z wielkim centrum operowym na 200 tys. ludzi oraz z innymi propozycjami z branży turystyczno-rozrywkowej. Gdy mówimy więc o drodze śródlądowej, to nie chodzi wyłącznie o przewóz osób i towarów.
     
     A kolejne powody do optymizmu?
     Transport drogą wodną jest najtańszy, jeśli chodzi o ekonomię; jest najbardziej korzystny, jeśli chodzi o ochronę środowiska; w końcu jest to najbardziej estetyczne medium transportowe, jeśli porównamy to z przewozami drogowymi czy kolejowymi.
     
     Jednak jest to zbyt wielka inwestycja, by same mogły sobie z nią poradzić samorządy sześciu województw.
     Oczywiście, że sami sobie nie poradzimy. Dlatego bardzo istotne jest, że zebrało się sześciu marszałków - a sześciu marszałków to więcej niż 1/3 Polski. Mówimy jednym głosem i będziemy naciskać na sfery parlamentarno-rządowe, bo bez wsparcia z budżetu centralnego, bez wsparcia decydentów zasiadających w ławach rządowych i parlamentarnych, nie damy rady zrealizować tego przedsięwzięcia po naszej myśli.
     
     Czy te „sfery” wykazują jakiekolwiek zainteresowanie droga E-70?
     Klimat ku temu robi się coraz cieplejszy, albowiem całkiem niedawno powstała przy Senacie specjalna komisji do spraw zarządzania drogami śródlądowymi w Polsce. Potrzebne jest też wsparcie Unii Europejskiej. Ale tutaj mamy wsparcie nie tylko ze strony tych krajów, które leżą wzdłuż E-70 - Belgii, Holandii, Niemiec i Litwy. Wsparcie zadeklarowali nam również Szwedzi i Finowie. W sumie jest to już więc całkiem poważne lobby.
     
     Czy pokusi się Pan o określenie ram czasowych realizacji tego projektu? Kiedy elblążanin będzie mógł sobie popłynąć łodzią do Antwerpii?
     Myślę, że po 2015 roku - to jest realna perspektywa. Co prawda, mamy rok 2008 i wydaję się to perspektywa bardzo odległa, ale, biorąc pod uwagę to, w jakich bólach rodzą się w Polsce autostrady, to ta perspektywa siedmioletnia nie jest aż tak odległa.
     
     Jerzy Wcisło, dyrektor elbląskiego Biura Urzędu Marszałkowskiego, mówiąc w Kadynach o najważniejszych barierach, jednym tchem wymienił wieloletnie niedoinwestowanie tego szlaku (ostatnie duże inwestycje pochodzą z pierwszej połowy XX wieku) oraz dwa zupełnie nowe mosty przebudowane w ostatnich latach w naszym rejonie tak, że utrudniają żeglugę (mosty w Drewnicy i Rybinie). Jak o tym myślicie? Będziecie je wyburzać, przebudowywać? Co z nimi teraz zrobić?
     Przede wszystkim trzeba zacząć od analizy. Jeśli zostaną określone założenia wykorzystania turystycznego, ale przede wszystkim gospodarczego drogi E-70, to pod te założenia zostanie przegotowany program funkcjonalno-użytkowy wraz z szacunkowym kosztorysem i wariantowanie - to jest w tej chwili obowiązek związany z projektami dofinansowanymi przez Unię. I w tych różnych wariantach pojawią się pewnie takie z pozostawieniem tych dwóch mostów, ale też z ich gruntowną przebudową. Dopiero po analizie funkcjonalno-użytkowej i ekonomicznej będziemy mogli sobie odpowiedzieć na pytanie, czy te mosty zostaną i będą przeszkadzały, czy też trzeba będzie je przebudować, aby nam nie przeszkadzały w przyszłości.
     
     A czy są gwarancje na przyszłość, że za, być może także unijne pieniądze, jakieś samorządy lezące wzdłuż drogi E-70 nie zbudują czegoś, co również utrudni żeglugę?
     O takim mechanizmie rozmawialiśmy podczas roboczych warsztatów w Kadynach, stąd obecność na nich osób zajmujących się gospodarką przestrzenną. Trzeba zacząć od wytyczenia obszaru zagospodarowania przestrzennego wzdłuż drogi E-70 i wokół niej. Jeśli poszczególne samorządy przyjmą kierunki, które zostaną im przedstawione, to wtedy można postawić skuteczną tamę dla budowania obiektów zupełnie niezgodnych z naszymi celami, które potem utrudniałyby żeglugę. Od tego trzeba zacząć.
PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • a w China 1000 razy więcej spozywają ryżu niż w Polsce.
  • centrum operowe na 200 tys ludzi? powinno takie powstać i w Elblągu ale na 300 tys ludzi bo jak się zjadą milosnicy opery z okolicznych wsi to może zabraknac miejsc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    polkasa(2008-08-08)
  • pobudowali mosty, a teraz będą je przebudowywać. grunt żeby się kręciło. a moim zdaniem, żeby wybrać sie kanałami do Antwerpii trzeba mieć na. .. ne w głowie.
  • WojŁawrynowicz Parafrazując Katona Starszego :. .. A poza tym uważam że Truso należy zbudować!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    WojŁawrynowicz(2008-08-08)
  • i dobrze ze myśli sie o tych sprawach, ale najpierw trzeba dużo kasy wydac na konferowanie
  • WojŁawrynowicz E- 70 wielkie plany!!! A nie potrafimy załatwić takiej prostej sprawy jak drożność dróg wodnych jakie mamy. Dwukrotnie płynąłem ostatnio polskimi drogami wodnymi. Biskupin – Elbląg i Tczew- Elbląg. Prosta czynność jak śluzowanie to droga absurdu. Żadnej informacji nawet po polsku, nie mówiąc o telefonie do śluzowego. Spóźnienie się o 15 minut owocuje staniem do następnego dnia(śluza w Białej Górze / Wisła – Nogat), brak miejsca do cumowania, toalet, miejsc na ognisko, pijani śluzowi i absurdalne ceny 1,15 zł 1,33 zł itd. Z których trzeba liczyć wat. Zastanawiałem się jaki to hardcor dla obcokrajowca.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    WojŁawrynowicz(2008-08-08)
  • WojŁawrynowicz E- 70 wielkie plany!!! Propozycja na dzień dobry: Na śluzach tablice informacyjne po polsku, angielsku i niemiecku z nr tel. śluzowego i informacja ze w ciągu 30 minut po tel. zjawi się on i ześluzuje łódkę. I bilety, a nie wypisywane za każdym razem i liczone rachunki + najprostsze miejsca do zacumowania. No i jeszcze pofantazjuje: WC, no i może jeszcze kserówki map z informacja. „ POZDROWIENIA” DLA ŚLUZOWEGO Z BIAŁEJ GÓRY śluzuje(„ ciężka robota !!!” ) ze 2,3 razy w ciągu dnia to jest biedny zmęczony, by popracować chwile po godzinach. Z powodu Bardzo silnego wiatru na Wiśle spóźniliśmy się o 15 minut. _____ PS. są tez fajni śluzowi, podaj informacje dalej i jak się dopływa do następnej śluzy to już czeka na łódkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    WojŁawrynowicz(2008-08-08)
  • WojŁawrynowicz Dla wyjaśnienia, jestem za uruchomieniem drogi wodnej E – 70.To ma sens! Polskie wody poza Mazurami są martwe. Po wodach europy pływaj tysiące jachtów, łodzi i barek mieszkalnych, przypłynęły by i do nas, acz polska rzeczywistość skrzeczy. Nie mam marin, infrastruktury, promocji. Powstają takie potworki jak most na Nogacie w Kępkach gdzie przy wysokim stanie wody barka nie przejdzie, a i tir ma kłopot by się wyrobić na zakręcie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    WojŁawrynowicz(2008-08-08)
  • Zgadzam się z Wojem. Dobrze prawi. A obcokrajowcy to u nas wciąż mają przerąbane jeśli chodzi o informację - od znaków informacyjnych przez PKP, na śluzach kończąc. .. Co jest nie do pomyślenia oczywiście trochę dalej na zachód. A nawet już po niemieckiej stronie w strefie przygranicznej napisy są w 2 językach (niemiecki i polski), a i nawet w górno i dolno-łużyckim (to język słowiańskiej mniejszość narodowej żyjącej niedaleko granicy -Frankfurt(Oder)-Gubin i te rejony. .. ). Podobnie ciężko spotkać kanara który choć parę słów po angielsku nie umie. A u nas? Miałem przyjemność widzieć biednych francuskich turystów, którzy mieli "czelność" kupić bilet w kasie PKP. Gdyby nie zwykli ludzie, nie udałoby im się przebrnąć przez niezwykłych urzędników, którzy są nie do ruszenia, cierpliwie czekają emerytury, i przez te xx lat pracy nie przyszło im do głowy, że świat się trochę zmienia, gdzieś w międzyczasie (w mgnieniu oka chyba; ) zjednoczyła się Europa, popadały mury. .. a mózg takiego obywatela/-telki za szybką wciąż nie jest w stanie wchłonąć choć 50 (!) najczęściej używanych słów w choć jednym europejskim języku. Może gdyby chociaż zmusić owe mózgi do tempa tak z 5 słow/rok. .. Jak rzekł mędrzec: Wszechświat i głupota ludzka są nieograniczone. Co do wszechświata istnieją jednak wątpliwości; ).
  • A żegluga u nas musi sięrozwinąć i basta. Taki nasz region. Poza tym, do niedowiarków -kiedy ceny mieszkań zrównają się na dobre z europejskimi - nie będzie sceptyków patrzących na (młodych często) ludzi mających mieszkania na barkach. A i jak klimat nie odpowiada, można i do Antwerpii, nawet pozarabiaćtrochę dewiz i na lato spowrotem na wioskę, zwiedzając w międzyczasie na chill oucie pól Europy :) Proste, hę?
  • droga o której tu mowa to droga morska, to co mazurakom do tego jak oni nie wiedzą co to fal morska
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    elblążak(2008-08-08)
  • 2015? Trochę późno. Dlaczego? Poczytajcie (angielski) www. december 21 2012
Reklama